Menu

Lost.In.The.Library

I tak nie zdążę przeczytać wszystkiego co bym chciała zanim umrę...

Przerazajaco prawdziwa lektura o polskiej mentalnosci.

bookfa

Dmitrij Strelnikoff

Ruski miesiac

Wydawnictwo WAB 2009, stron 315

Zmylily mnie troche uwagi lektorskie na okladce i opinia pana Stommy. Myslalam, ze kupilam do poczytania cos wesolego. A tu od poczatku zamiast wesolo bylo straszno. I denerwujaco.

O autorze powiesci nic nie wiem choc wyglada na dosyc znanego w Polsce, jak sie wczytac w jego CV. Trojki nie slucham ze zrozumialych wzgledow, TVP2 ogladam rzadko jako zacmienia slonca, Europa da sie lubic to program nie dla mnie. A wszedzie tam mozna sie bylo ewentualnie natknac na Strelnikoffa.

Juz po paru stronach historia opisywana przez autora wydala mi sie dziwnie bliska i znajoma. W moim przypadku nie chodzilo co prawda o slub a o chrzciny, ale problemy byly podobne. Chcialam dokonac czegos co z gruntu bylo skazane na niepowodzenie czyli wychodzac za maz za rozwodnika po slubie katolickim i rodzac mu dziecko zachcialo mi sie je ochrzcic. A takich zachcianek kosciol katolicki nie spelnia bo prawo kanoniczne i naturalne nie przewiduje chrzczenia bekartow(!!) za jakie uznal nasze dziecko proboszcz mojej parafii. Po tym stwierdzeniu resztki mojej sympatii do tej instytucji wygasly na wieki i odechcialo mi sie chrzczenia dzieci na dobre. Gdyby przyszla chrzestna sie nie uparla i nie "zalatwila" chrzcin w bazylice w centrum miasta to niewykluczone, ze moja corka do dzis bylaby poganka.

Podobne problemy mialam z urzedami kiedy wydzial paszportow wreczyl mi swistek pt. karta obiegowa emigranta i kazal mi ja zwrocic wypelniona przez wszystkie wymienione na swistku urzedy (a bylo ich kilkanascie). Zalatwienie tego bylo przedsiewzieciem na pograniczu cudu! Reakcje urzednikow byly miedzy innymi takie:

- Co pani mi tu przynosi??? Ja nic takiego nie podpisze!

 - Co to w ogole jest? Kto pani to dal?

- Nie moge tego podpisac bo co bedzie jak po pani wyjezdzie pani rodzice przestana placic za prad?

- Czemu ja mam to podpisac pierwsza? Niech pani ktos inny najpierw podpisze i potem niech pani tu wroci.

itd...itp...

 

I oto ja, kobieta z takimi doswiadczeniami wzielam do reki ksiazke Strelnikoffa! Rozdrapalam tym stare rany a od potakiwania nad prawdziowoscia spostrzezen Piotra Smirnoffa rozbolala mnie glowa. Jak on w ogole godzil sie na to wszystko i wytrzymal ten ruski miesiac z hakiem? Ja bym zrezygnowala juz po pierwszej klodzie rzuconej pod nogi.

Podziwiam autora, ze bylo go stac na tak humorystyczne potraktowanie tematu (choc dla mnie to raczej czarny humor) perypetii urzedniczo-koscielnych, antysemityzmu, rusofobii, zwyklej ludzkiej glupoty i bezmyslnosci. We mnie to wszystko budzi tylko agresje...

Kafka i Gogol w jednym.

6/10

Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • kasia.eire

    muszę się zapoznać z tą ksiażką, wygugluje sobie. Pozdrawiam

  • bookfa

    Jest juz nawet kilka wydan...
    Potem doloze tu jeszcze okladke.

  • satine_blox

    sonnato, a czy wiesz, ze sam autor tej ksiazki na portalu FB odnosi sie do twojej recenzji??? nawet podał link do twego bloga..

© Lost.In.The.Library
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci