Menu

Lost.In.The.Library

I tak nie zdążę przeczytać wszystkiego co bym chciała zanim umrę...

Wojna polsko-ruska czyli szok totalny.

bookfa

Zaczne od tego, ze ksiazki nie przeczytalam do tej pory. Czeka w kolejce ale poniewaz nie ma dostatecznie szerokich lokci to ciagle wpycha sie przed nia cos innego. Rozne opinie na jej temat tez pewnie zrobily swoje. Straszenie wulgarnym jezykiem tez. Akurat to potrafi odstraszyc mnie dosc skutecznie bo nie jest to srodek przekazu, ktory trafialby do mnie szczegolnie latwo.

Obejrzalam wiec najpierw film, ktory tez nie moze pochwalic sie jezykiem salonowym. Roi sie od kurew, ktore sa nie tylko przecinkami i kropkami w zdaniu, sa tez podmiotami i orzeczeniami.

Nie wiem jak okreslic ten film. Kino eksperymentalne czy koszmarny sen cpuna? Film bez akcji, zbior szokujacych obrazow i totalna beznadziejnosc. Mocny i szokujacy. Zagrany brawurowo przez Borysa Szyca (reszta jest dla niego tylko tlem), ktory w roli Silnego jest po prostu rewelacyjny.

Gorzej wypadly panie czyli Sonia Bohosiewicz, ktora jest kompletnie nieprzekonywujaca jako demolition woman, Maria Strzelecka bladziutka nie tylko na twarzy i Roma Gasiorowska, ktora chwilami przypomina za bardzo Mariole z Londynczykow.

Dorota Maslowska jako aktorka wypadla w tym towarzystwie calkiem niezle!

No szok!

(fotki z film.onet.pl)

7/10

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • m.tucha

    Zgadzam się z Tobą w 100%!
    Film strasznie nudny, Szyb rewelacyjny :)
    Pozdrawiam

  • bookfa

    Na nudnych filmach ziewam i patrze na zegarek ile do konca. Tu bylo inaczej, szok gonil szok.

  • clevera

    Bardzo podobała mi się książka, ale wiem, że jestem w mniejszości.:)

  • bookfa

    Clevero jak napisalam na samym poczatku: jeszcze nie czytalam.
    Poniewaz ksiazka i film najczesciej sa nieporownywalne to trudno mi powiedziec w tej chwili czy tez znajde sie w mniejszosci czy nie. ;)

  • gebarti

    Jeśli mogę i swoje trzy grosze wtrącić. Obejrzałem zarówno film jak i książkę. I jedno i drugie zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Najpierw był film i niezaprzeczalny geniusz Szyca (chyba jego najlepsza rola). Świetna , choć nie tak jak Borys, Roma Gąsiorowska. W fabule lekko się zagubiłem, ale sposób wyrażania się postaci i to co mają do przekazania (zasługa Masłowskiej - kwestie żywcem wzięte z książki) trafiło do mnie bezbłędnie. W końcu jakiś świeży powiew w polskiej kinematografii a nie ciągłe dramaty i głupiutkie komedie. Dobrze, że ktoś nie boi się zaryzykować , poeksperymentować - może coś z tego będzie w przyszłości. Od razu sięgnąłem po książkę, aby mieć jakieś porównanie. W książce więcej się dzieje oczywiście i fabuła nabiera jako takiego realnego kształtu, choć nie do końca. Przyznam, że momentami ciężko się czyta, bo nikt nie przywykł do poprzestawianego szyku zdań i takiego języka, ale to akurat momentami zaleta. Język wulgarny - racja, ale wystarczy postać na zatłoczonym przystanku 5 minut i usłyszymy taki sam język. Zresztą by daleko nie szukać. Pracuję z osobami wykształconymi, a średnio słowo "kurwa" pada prawie tak często jak w filmie. Najbardziej mnie dziwią ludzie, którzy wyłączają film po paru minutach ze względu na wulgarność, ale już bez problemu potrafią przełknąć takie "arcydzieła" światowej kinematografii jak "Nocny pociąg z mięsem". Myślę zresztą, że może nie o wulgarność tu chodzi, a o chamstwo, chamstwo i egoizm postaci. Nie należało się spodziewać, że film i książka odniesie wielki sukces, ale kto polubił to polubił. Masłowska przedstawia świat mocno przerysowany, ale i taki świat gdzieś tam pewnie istnieje równolegle do naszego. Po prostu nie każdy go dostrzega. Masłowska to moje pokolenie i cieszę się, że ktoś taki zaistniał. Brzydota, chamstwo, egoizm to też środki wyrazu artystycznego, i właśnie przez to Masłowska zawsze będzie pisarką niszową. Mnie jakoś pomimo tego wszystkiego jej książki zmuszają do zastanowienia nad paroma aspektami życia i za to ją uwielbiam. Nie każdy musi pisać fantasy czy dramaty jak i nie każdy musi czytać Masłowską.

  • bookfa

    gebarti dziekuje za bardzo interesujace trzy grosze. Mam nadzieje na wiecej i czesciej:)
    Nic by mnie nie zniechecilo zeby nie obejrzec tego filmu do konca. Wulgarny jezyk w tym momencie to akurat dla mnie byl najmniejszy problem. Z reszta mysle, ze jest akurat tak jak piszesz: obok istnieje rownolegly swiat, ktory tak wlasnie wyglada.

© Lost.In.The.Library
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci