Menu

Lost.In.The.Library

I tak nie zdążę przeczytać wszystkiego co bym chciała zanim umrę...

John Rebus, wedrowca po rowni pochylej

bookfa

Ian Rankin

Black & Blue

Wydawnictwo Zysk i S-ka 2004, stron 552

Ian Rankin napisal te powiesc w roku 1997. Miedzy nia a poprzednia, ktora czytalam sa jeszcze dwie, najprawdopodobniej do tej pory w Polsce nie wydane bo nigdzie nie znalazlam nic na ten temat.

W zyciu Johna Rebusa minely kolejne cztery lata. Pochlonietego praca, bez zycia osobistego inspektora dopada wlasna przeszlosc komplikujac mu zycie osobiste i zawodowe. Powiesc nawiazuje wyraznie do watkow z Supelkow i krzyzykow czyli pierwszej powiesci z rebusowej serii. Tylko Rebus juz nie jest taki sam. Zaczyna dzien od alkoholu i konczy tez alkoholowo. Jak chce mu sie pic to pije piwo, jak ma ochote na cos mocniejszego to dorzuca do piwa jeszcze drinka. Spogladajac w lustro widzi zamglone oczy, mocno przerzedzone wlosy i drzenie uniesionych dloni. Czytajac mam obawy czy aby nie zapije sie na smierc zanim dotre do ostatniej strony. Czasem wydaje sie, ze ucieka od rzeczywistosci we wspomnienia i muzyke z dawnych lat. W slowach piosenek czesto znajduje odbicie terazniejszosci i na szczescie zaraz wraca do rzeczywistosci. Sprytny, bezkompromisowy i uparty. Paradoksalnie to co go ratuje czesto tez wpedza go w klopoty.

Jedna ze spraw (oparta na faktach autentycznych), ktora sie teraz zajmuje ma wiele niewiadomych i prowadzi do przeszlosci, z ktora nie uporal sie do tej pory. Miota sie miedzy praca na "zeslaniu", prywatnym sledztwem i myslami o ucieczce z Edynburga. Sytuacja, z ktorej nie ma wyjscia, rownia pochyla. I wtedy, wbrew jego woli, pojawia sie ktos z jego przeszlosci kto moze uratowac mu zycie, doslownie i w przenosni.

Fajnie napisana wieloplaszczyznowa opowiesc o pracy i prywatnym zyciu policjantow, gdzie granica miedzy prywatnoscia i praca czesto jest plynna. Rebus, facet bez zbednych skrupulow, naginajacy zasady w zaleznosci od wlasnych potrzeb nie zatracil jednak wrazliwosci i jest ciagle gotow egzekwowac sprawiedliwosc bez wzgledu na konsekwencje.

Po lekturze chce sie juz tylko blagac los o prawdziwych przyjaciol.

7/10

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • kasia.eire

    mam go wpisanego na liste do kupienia na kiedys, tylko mnie ten motyw alkoholowy troche zniecheca, bo nie lubie czytac o pijakach, chyba mi jeszcze z dziecinstwa zostal uraz

  • bookfa

    Motyw alkoholowy nie jest tematem przewodnim. To raczej ja go wysuwam na pierwszy plan w tej recenzji, z powodow dosc osobistych. Patrzylam kiedys jak moja przyjaciolka sie zapija i nie umialam jej pomoc...

© Lost.In.The.Library
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci