Menu

Lost.In.The.Library

I tak nie zdążę przeczytać wszystkiego co bym chciała zanim umrę...

Milosc, zbrodnia i brzydkie wyrazy powtarzane zbyt wiele razy

bookfa

Agnieszka Lingas-Loniewska

6 ["szosty"]

empik.com, 2010, stron189, seria Nasze debiuty

Beznadziejny sklep z ksiazkami czyli EMPIK bierze udzial w swietnym projekcie non profit, czym mnie zadziwil. Chodzi o NaszeDebiuty.pl. (dla zainteresowanych: wiecej na stronie internetowej fundacji). Wlasnie w gdynskim empiku zauwazylam polke z piecioma tytulami wydanymi przez te fundacje i krotka informacje o co chodzi. Bardzo mi sie spodobal ten projekt, czemu dalam wyraz kupujac trzy pozycje z pieciu dotychczas wydanych. Jestem jak najbardziej za wspieraniem mlodych talentow, szczegolnie polskich. Ot, taki tam maly patriotyzm lokalny, ha ha ha.

Wlasnie przeczytalam jedna z powiesci, ktora nabylam za jedyne 13,90. Jest to 6 ["szosty"], czyli milosny gniot polaczony z kryminalem, okraszony dosc szczodrze niecenzuralnymi wyrazami, czesto wedlug mnie zupelnie bez potrzeby. Milosny gniot upchany w kryminale calkiem mi sie podobal choc styl powiesci pozostawia jak dla mnie wiele do zyczenia. Pierwsze co mi sie nasunelo przy czytaniu to, ze jest to calkiem retro kryminal (gdyby nie wulgaryzmy, ktore sa jednak wyjatkowo wspolczesne), taki prosto z niebieskich zeszytow Ewa wzywa 07. Starsi czytelnicy na pewno wiedza jakie zeszyty mam na mysli. Format ksiazki tez zblizony do formatu tych niebieskich zeszytow, hitu lat 70-tych ubieglego wieku.

Nie wiem czy formie non profit zawdzieczam bledy, od ktorych sie roi w calej powiesci, od zwyklych literowek po gramatyczne. Robie sie chyba coraz bardziej czula jesli chodzi o te rzeczy i niestety ich mnogosc psuje mi efekt calosciowy.

Wracajac do samej powiesci to intryga jest zupelnie ok, milosc i zbrodnia w jednym tez mi sie podoba. Gorzej ze sposobem narracji i stylem autorki w ogole. Mam wrazenie, ze w jednym miejscu Harlekin spotyka sie z brukowym kryminalem. Nie wiem do kogo chciala trafic tym (chwilami) soczystym jezykiem i egzaltowanymi opisami. Do mnie za bardzo nie trafia, no ale ja nie jestem w koncu zadna wyrocznia i nie moge chyba zbyt wiele wymagac za 14 zlotych, bez 10 groszy?

Mysle jednak, ze autorce nie brak fantazji, ma potencjal i moze nastepnym razem walnie thriller milosno-kryminalny od ktorego zakreci mi sie w glowie.

4/10

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • kasia.eire

    pewnie format książki przypomniał ci zeszyt, może to nawet celowy zabieg wydawcy? Swoją droga wiele bym dala, żeby te zeszyty poczytać, te stare mam na myśli.
    W sumie sposób wydania tej powieści, dla moich oczu, nieprzyjazny. Wielka plachta, małe literki, do tego bladawe. Męczarnia
    Na temat powieści już napisałam, więc się nie będe powtarzać.
    Pozdrawiam

  • bookfa

    Mialam prawie wszystkie zeszyty w szczesliwym posiadaniu i nie wiem co sie z nimi stalo ale podejrzewam, ze moja mam z okazji wyprowadzki wyniosla je na smietnik! Slabo mi sie robi jak o tym pomysle!

  • krainaczytania

    Nie mogłam się powstrzymać, żeby nie przeczytać Twojej recenzji "Szóstego". Myślę, że gdybym trafiła na tę książkę w takiej formie, w jakiej Ty ją czytałaś, to pewnie nie omieszkałabym wytknąć tych wszystkich błędów. Jeśli czytasz moje recenzje, to wiesz, ile dla mnie znaczy estetyka tekstu i nie mam litości dla tych, którzy za nią odpowiadają. Ale wiesz co, czasami jest tak, że kolejne wydanie tej samej powieści jest korygowane. Może teraz te wszystkie błędy, o których piszesz zostaną poprawione. Co do wulgaryzmów, to ogólnie nie mam nic przeciwko nim, ale pod jednym warunkiem. Po pierwsze, autor musi znać umiar. Po drugie, musi wiedzieć, gdzie ich użyć, a gdzie nie, bo jeśli bije nimi na oślep to wówczas wychodzi zwykły szajs. Z tego, co piszesz, to raczej nie ma w tej książce ani jednego, ani drugiego. Przyznam Ci się, że teraz to naprawdę nabrałam ochoty na przeczytanie tej powieści. jestem niesamowicie ciekawa, jakie byłyby moje odczucia. Ale z drugiej strony obawiam się, żeby nie było tak, jak w przypadku Marii Ulatowskiej, z którą robiłam wywiad we wrześniu. Otóż, "Sosnowe Dziedzictwo" bardzo mi się podobało, a "Pensjonat Sosnówka" już mniej, a nawet wcale. I mam wrażenie, że autorka jest na mnie teraz nieco obrażona, bo napisałam tak jak czułam. Wytknęłam błędy, napisałam o nadmiernej słodyczy itp. Na wywiad się zgodziła, bo to przecież promocja, a potem z mojej strony dostała nieprzychylną recenzję. Myślę, że polscy autorzy oczekują, że będziemy ich wynosić pod niebiosa i uprawiać hipokryzję.

  • bookfa

    Bardzo jestem ciekawa Twojej opinii. Czytając Twoje recenzje zauważyłam, że czesto zwracasz uwagę na te same szczegóły co ja. Tym bardziej jestem ciekawa co o niej powiesz.
    Miałam nadzieję, że pisarka rozwinie skrzydła i Szóstego będzie się starała potraktować z czasem jako wprawkę w pisaniu, więc wiadomość, że zamierza wznowić tego gniota kategorii C naprawdę mnie zmartwiła.
    Uprawianie hipokryzji i zachwyty tylko dlatego, że to polski autor to też nie moja bajka.

© Lost.In.The.Library
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci