Menu

Lost.In.The.Library

I tak nie zdążę przeczytać wszystkiego co bym chciała zanim umrę...

Czytam jak musze

bookfa

Barbara i Tadeusz Olszanscy

Budapest

Streiffert förlag, seria Första klass reseguider, 2000, stron 264

To tytulowe stwierdzenie odnosi sie do wszelkiej masci przewodnikow. Nie jest moja pasja czytanie takich rzeczy dla przyjemnosci ale znam takich, ktorzy maja mase przewodnikow choc i tak nigdzie nie jezdza. Ja nie jezdze po swiecie specjanie duzo wiec przewodniki czytam tez dosc rzadko.

W tym momencie juz wiadomo, ze skoro czytam przewodnik o Budapeszcie to na pewno sie tam wybieram. I owszem. Jest to prezent, ktory dostalam z okazji zblizajacej sie okraglej rocznicy urodzin. Prezentem jest oczywiscie wycieczka a przewodnik wypozyczylam we wlasnej bibliotece.

Akurat ten przewodnik nalezy do calej serii wydawniczej, ktora nazywa sie "Przewodnik pierwszej klasy". Wydawnictwo jak mniemam nie mialo na mysli pierwszoklasistow tylko jakosc przewodnika. Nie jest zly, choc do pierwszej jakosci to mu troche brakuje. Jest w nim cala masa informacji uzytecznych i mniej uzytecznych z mojego punktu widzenia. Dowiedzialam sie z niego miedzy innymi gdzie, co i za ile zjesc, co zwiedzac, gdzie udac sie na zakupy i gdzie jako kobieta samotna (bez faceta u boku) nie bede mile widziana. To ostatnie na pewno mi nie grozi bo prezent urodzinowy w postaci wycieczki obejmuje cala rodzine!

Generalnie przewodnik jest ok ale ma kilka mankamentow do ktorych zalicze jego wielkosc i wage. Ciezki i gruby jak cegla dzieki kredowemu papierowi. Nie wyobrazam sobie nosic go w torebce w wedrowkach po miescie. Kiepskie sa tez mapy choc juz na stronie tytulowej bije po oczach tekst: Przewodniki, ktore ci pokaza to co inne tylko opisuja. I to jest nie do konca prawda. Bez mapy, ktora podobno moge wziac za darmo na lotnisku nie trafie prawie nigdzie. Mapki przewodnikowe pokazuja (jesli w ogole pokazuja) gdzie co sie znajduje z dokladnoscia do mniej wiecej jednego kilometra.

6/10

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • mbmm

    Ja mam najczęściej tak, że mapę kupuję zanim wyjadę chcąc zorientować się w mieście, po którym będę chodzić, a rzeczy warte odwiedzenia wyszukuję w necie i zapisuję w jakimś notesie/kalendarzu. A potem i tak snuję się po danym mieście wedle własnych ścieżek i impulsów:) Budapeszt przecudny - życzę miłej wycieczki:)

  • karto_flana

    Budapesz bardzo ladny jest :) Tylko ni w zab nie rozumialam, jedyne miejsce, gdzie nie potrafilam sie dogadac... W takim przewodniku powinno byc kilka podstawowach zwrotow w danym jezyku.

  • j.szern

    Ja bym chętnie pojechała do Rumunii :) Mało podróżuję, bo moje lenistwo jest po prostu przysłowiowe. W podróży najbardziej lubię drogę do albo z - jak jestem na miejscu (gdy jakimś cudem uda mi się ruszyć z domu), to najczęściej łażę bocznymi ulicami, omijam zabytki, nie trafiam do celu i zwiedzam cmentarze :)
    Napisz, jak było w Budapeszcie :)

  • bookfa

    **mbmm** mape do Paryza kupilam przed wyjazdem i na miejscu sie okazalo, ze mimo, ze mieszkalam rzut kamieniem od Rozowego Mlyna to mojej ulicy juz na niej nie bylo i w ogole brakowalo porzadnego kawalka Montmartre! Plan zwiedzania tez zrobilam wczesniej za pomoca netu ale nie trzymalysmy sie go niewolniczo. Korzystalam tez z innego rodzaju przewodnika, ktory potem na miejscu bardzo mi sie przydal. Ostatnio bylam w Budapeszcie jako nastolatka, wiec teraz pewnie spojrze na niego troche innymi oczami. Smak gulaszowej pamietam do dzisiaj.

  • bookfa

    **karto_flana** jezyk maja niepodobny do niczego mi znajomego ale mam nadzieje, ze po angielsku jakos sie dogadamy. W przewodniku jest kilkanascie zwrotow ale kto wie jak to wymowic zeby tubylcy zrozumieli? ;D W Budapeszcie bylam wieki temu, latem. Teraz bedzie drugi raz, wczesna wiosna. Pamietam, ze juz wtedy Budapeszt zrobil na mnie piorunujace wrazenie swoja uroda ;D

  • bookfa

    **j.szern** tez malo podrozuje. Wole wlasna sofe i ksiazke. Zabytki i owszem, pod warunkiem, ze nie sa to budowle sakralne i muzea pelne gablot z rzeczmi niepotrzebnymi;D W Rumunii bylam rownie dawno jak poprzednio w Budapeszcie bo bylo to tego samego roku. W pamieci utkwili mi ludzie na boska. Wszedzie poza Bukaresztem.

© Lost.In.The.Library
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci