Menu

Lost.In.The.Library

I tak nie zdążę przeczytać wszystkiego co bym chciała zanim umrę...

Po polsku o po polskiemu

bookfa

Grzegorz Sobaszek

Musze konczyc, umieram

Wydawnictwo Szafa, 2010, stron 270

Maksymilian, zajadly wrog bledow jezykowych, nazywany przez sasiadow „pojebem z czwartego”, zostaje wplatany w dziwna historie kryminalna kiedy nagle ginie jego zona. Wedlug sasiadow jest typem psychopatycznego mordercy bo jaki normalny facet wpada w furie kiedy ludzie mowia wziasc lub wlanczac?

"Pierwsza kulka za wlanczac. Przedziurawi jej prawa dlon razem z telefonem. Druga kulka za wziasc, rozstrzaska lewa reke. Trzecia ukasi jej prawe udo za kontynuowac dalej. Czwarta kula za kupywac. Zanim administratorka padnie, pocisk zmiazdzy jej lewe kolano. Piata kulka za caloksztalt. Rozlupie glowe osadzona na otluszczonej szyi." (str.133)

Nagle, sprzedawca kursow jezykowych i panikarz z wieloma fobiami jest zmuszony pomoc sobie sam bo wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuja na to, ze zostanie skazany za czyn, ktorego, jak twierdzi, nie popelnil. Zonaty od 14 lat, tak naprawde niewiele wie o swojej puszczalskiej zonie, ktora w hierarchi rodzinnej wyzej od meza stawia nawet kota Szwarcwalda.

"W swoim niezmierzonym egocentryzmie uznal, ze skoro seks jako taki wlasciwie go nie interesuje, podobnie musi byc z wiekszoscia ludzi, rowniez z jego zona. To, ze w czasie ostatniego stosunku plciowego zasnela (i to zanim jeszcze cokolwiek zrobil), bylo dla Maksymiliana wyraznym sygnalem, ze seks nudzi ja tak samo jak jego. A moze nawet bardziej" (str.176)

Chcial sie rozwiesc z zona wlasciwie zaraz po slubie ale nie zrobil tego przez 14 lat bo nie wiedzial jak jej o tym powiedziec. Mniej wiecej tyle samo lat marzyl o tym zeby ja zamordowac. Jego wszystkie doswiadczenia z kobietami raczej nie nalezaly do udanych. Historia krotkiego zwiazku z dziewczyna, nazwana przez niego panna Supelek, wywolala u mnie, bolesny w splocie slonecznym, atak smiechu. Oderwany od rzeczywistosci, skoncentrowany na swoich psychicznych dolegliwosciach, w  krytycznej sytuacji, w jakiej sie nagle znalazl uklada i konsekwentnie realizuje plan, ktory ma na celu oczyszczenie go ze stawianych mu zarzutow.

Podtytul powiesci to: komedia kryminalna. Cala ta historia jest wrecz absurdalna ale tak naprawde to nie ona jest w tej powiesci najwazniejsza. Wazniejszy jest tu naszpikowany bledami jezyk polski czyli wszystkie te wziasc, tutej, cofnac do tylu, kontynuowac dalej, wlanczac. Zabraklo mi w tej paradzie bledow jezykowych chyba tylko torta. Powalil mnie sposob w jaki autor sportretowal przecietnych (?) Polakow na tle dzisiejszej rzeczywistosci. I smieszno i straszno zarazem.

"...moga wypic litr wodki na glowe i mimo to potrafia zachowac pozycje w miare wyprostowana, a takze konwersowac w zaskakujaco szerokim spektrum tematycznym, choc posluguja sie niewielkim zasobem slow. (...) wystarczylo im zaledwie siedem czasownikow (pierdolic, polewac, szczac, isc, zrec, rzygac, lezec) oraz dziesiec rzeczownikow (kurwa, chuj, gowno, wodka, kielich, chlop, morda, zlodziej, polityka, syf). Zabawiali go opowiesciami o walce dobrego (chlop) ze zlem (zlodzieje politycy). O potedze smaku (wodka) i sile natury (pierdolic, zrec, szczac i tak dalej)." (str.227)

Czytajac notke o autorze zauwazylam, ze tworzac postac glownego bohatera czerpal garsciami z wlasnego zyciorysu. Ciag dalszy obiecuje w powiesci Raj, nad ktora obecnie pracuje. Nie moge sie doczekac!

8/10

Komentarze (15)

Dodaj komentarz
  • mdl2

    Z przyjemnością przeczytam, bo słysząc "wziąść" i "włanczać" sama mam ochotę strzelać :)

  • bookfa

    Polecam!
    Glowny bohater reaguje jak licznik Geigera na wszelkie tego typu gramatyczne kwiatki. Zbrodnicze mysli prawie go nie opuszczaja. W czytelniku moze (a we mnie na pewno) wzbudzic tylko sympatie.

  • izabella_g

    Troszkę trąci "Lesiem"? Albo mi się tak wydaje;).

  • bookfa

    Brak mu nieskomplikowanej psychiki Lesia ;D ;D Maksymilian to czlowiek maksymalnie sfrustrowany;) Ale masz racje, "trąci" Lesiem ;)

  • kasia.eire

    będę miała oko na niego, brzmi fajnie, ale rekomendacja, że jest to drugi Lesio, akurat dla mnie nie zachęcająca.

  • jane_doe_blog

    Podoba mi się Maksymilian, a dodatkowo "we więźniu" powinni siedzieć ci, którzy "pioką w piocu" i "kamerują".

  • zacofany.w.lekturze

    Za torta to i ja bym strzelał. Albo wypruwał flaki i nawijał na motek z drutu kolczastego (chociaż może powinienem napisać "z druta"??) :P
    PS. Udało mi się znaleźć opcję powiadomień na mejla o nowych komentarzach, sprawdzę, czy działa:)

  • Gość: [ksiazkowiec] *.hlg.com.pl

    Co Ty, Dziewczyno, czytasz?! Ale podoba mnie się. Kolejne kulki bym wpakowała na ten przykład pierwsze primo za letko , a drugie primo - szłem. Dobre! :)

  • bookfa

    **eire** Maksymilian to jednak nie Lesio. Nie mialam nawet takiego skojarzenia przy czytaniu. Dopiero po komentarzu Izy ;D

    **jane_doe** powinni tez siedziec za "na wskutek" i "zrobiliźmy", "byliźmy" ;/

    **zacofany.w.lekturze** torta wydaje sie byc tez fenomenem nie odmieniajacym sie przez przypadki. Ktos czasem lubi torta, ktos czasem nie ma torta.
    P.S. Gratuluje oblatania z technika. Ja nie moge rozgryzc wielu funkcji nawet tego ubogiego w funkcje bloxa ;)

    **ksiazkowcu** cale szczescie, ze dalam sie choc raz uwiesc okladkowemu opisowi! Ale nie ukrywam, ze juz sam tytul mnie lekko rozbawil;)

  • mdl2

    A mnie się to odruchowo na początku skojarzyło z "Dniem świra" nie z "Lesiem" ;-)

  • bookfa

    **mdl2** ha ha ha! Dniem swira tez "trąci". Choc Adas tez nie przyszedl mi do glowy w trakcie lektury to rzeczywiscie cos wspolnego ze soba maja.

  • Gość: [Ysabell] *.lodz.mm.pl

    O, no właśnie. Gdyby nie to skojarzenie z "Dniem świra", to już bym leciała do księgarni... Czasem cieszę się, że w Polsce nie jest tak łatwo o dostęp do broni palnej, zwłaszcza dla mnie i zwłaszcza jak słyszę kolejne "wziąść". Ale Adasia Miauczyńskiego szczerze nie znoszę i boję się, że podobnie mogłoby być ze zwichrowanym bohaterem tej książki...

  • bookfa

    **ysabell** Maksymilian to jednak Maksymilian. Niby ma cos z Lesia i Adasia ale to jednak zaden z nich. Zapewne dla niektorych bedzie denerwujacy dla innych nie. Zeby bylo smieszniej to dodam jeszcze, ze mimo, ze jest bohaterem powiesci to nie zajmuje w niej pierwszego miejsca. Dla mnie bardziej widoczna byla np. "osiedlowa panna Marple". Wiecej nie moge napisac bo zepsuje lekture tym, ktorzy jednak po te powiesc siegna;D

  • Gość: [Ysabell] *.lodz.mm.pl

    Przekonałaś mnie tą osiedlową panną Marple. :)

    Tytuł już zapisany na karteczce.

  • bookfa

    Ciekawa jestem Twoich wrazen. Czeka Cie chyba dosc zaskakujaca lektura ;)

Dodaj komentarz

© Lost.In.The.Library
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci