Menu

Lost.In.The.Library

I tak nie zdążę przeczytać wszystkiego co bym chciała zanim umrę...

Historia pewnej cnoty

bookfa

Joanna Chmielewska

Gwałt

Klin, 2011, stron 354

Napisac ponad 350 stron o niczym to wielka sztuka. Zrobic z tego interesujaca historie graniczy z cudem. Cudu nie bylo. Bylo nudno i byle jak.

Generalnie nie lubie opowiesci, ktorych glownym miejscem akcji jest sala sadowa. Tak jest w tym przypadku, wiec dla mnie to dodatkowy minus.

Bardzo niezrecznie mi krytykowac calosc bo moj stosunek do Joanny Chmielewskiej jest dosc nietypowy. Chociaz nie ma ona zielonego pojecia o moim istnieniu to miala spory wplyw na moje zycie. Bylo to mniej wiecej w latach 70-tych czyli troche dawno. Do tej pory kupuje wszystko co napisze jak leci i psiocze, ze to nie to co kiedys, majac na mysli lata 70-te i poczatek lat 80-tych. Na pewno ja sie zmienilam od tamtej pory i Joanna Chmielewska tez. Obawiam sie jednak, ze nie zmienialysmy sie w tym samym kierunku.

Kupuje kazda jej kolejna powiesc w nadziei, ze ucieszy mnie tak jak te sprzed mniej wiecej trzydziestu lat. Ciagle nie godze sie z faktem, ze tak juz nie bedzie. Joanna Chmielewska popelnila w swoim zyciu juz okolo szescdziesieciu powiesci, z czego ponad polowa, delikatnie mowiac, jest taka sobie. Ta ostatnia tez. Jest jakas taka belkotliwa, nudne dialogi i zero akcji.

Mielnicka, Zarzycka, Pawlowska i Karczewska mylily mi sie prawie do konca a tajemnica majaca wplyw na przebieg procesu wypadla ogolnie jakos blado.

Bohater sali sadowej, stary sedzia, nazywany najlagodniej ramolem lub starym prykiem byl jak dla mnie jedna z barwniejszych postaci. Jego uzasadnienie wyroku rzeczywiscie mnie rozsmieszylo. Mowa koncowa obroncy tez. Kolejna perla procesu byl sedzia apelacyjny. Bylo to niestety tylko trzy krotkie momenty w calej powiesci kiedy bylo bardziej smieszno niz nudno. To absolutnie za malo.

Na koniec musze troche pokrecic nosem na ”sedziow z awansu”, jak ich okresla autorka. Nic takiego raczej nie mialo miejsca. Zeby zostac sedzia trzeba bylo ukonczyc prawo, dostac sie na aplikacje sedziowska, zdac egzamin i otrzymac w koncu nominacje sedziowska. Nie wydaje mi sie tez zeby ktos dostal dyplom po prostu za dzialalnosc spoleczna czy milosc do ojczyzny. Wzrastalam od zawsze w tym srodowisku, wiec czuje sie upowazniona do takich twierdzen.

Zdegustowaly mnie teorie autorki czym jest gwalt. Niby wszystko bylo na wesolo ale moje poczucie humoru na ten temat jest dosc ograniczone. Nie lubie tego typu uogolnien i usprawiedliwien meskich zachowan, ktorymi byla nafaszerowana cala ksiazka. Juz duzo latwiej bylo mi przelknac bezkrytyczna milosc bohaterek do milicji obywatelskiej z wczesniejszych powiesci autorki, ktorych akcja toczyla sie w tym samym okresie naszych dziejow co wlasnie przeczytany Gwalt.

3/10

 

Jezeli ktos z czytajacych ten wpis tez czytal te ksiazke, bede wdzieczna za zostawienie linka do swojej recenzji w komentarzu.

Komentarze (25)

Dodaj komentarz
  • fiiki

    O, ta ksiazka jest u mnie nastepna w kolejnosci do czytania, ciekawe co powiem na jej temat :)

  • bookfa

    **fiiki** bardzo jestem ciekawa Twojej opinii :)

  • jane_doe_blog

    Masz rację,z przyjemnością czytało się wczesną Chmielewską, intryga i humor był na niezłym poziomie i tchnął świeżością. Teraz, nie wypominając autorce wieku, ani świeżości, ani humoru ani niczego. Niestety pani Joanno, to se ne vrati:) i czas zawiesić pióro na kołku, czy jakoś tak...

  • bookfa

    **jane_doe** najgorsze jest to, ze jezeli napisze nastepna to ja znow ja kupie... ;D

  • felicja79


    @bookfa
    Widzę, że napisałaś bardziej krytyczną recenzję tej książki niż ja. Obie jednak przeczytamy następne książki Chmielewskiej z sentymentu dla jej dawniejszej twórczości. Szkoda, że autorka nie może przeczytać naszych recenzji i czegoś na lepsze w tych przyszłych powieściach zmienić :-)

  • jane_doe_blog

    Domyślam się, że kupisz kolejna chmielewską. Ja tak miałam z Cobenem, był z książki na książkę gorszy, a ja z uporem maniaka kupowałam, bo może się naprawił. Po kolejnym megagniocie, podjęłam męską decyzję i rzuciłam go:), tak jak zrobiłam z fajkami, z dnia na dzień:).

  • bookfa

    **felicjo79** siedze tu sobie kompletnie zdegustowana i wylewam zale... ;P Jest chyba tak jak pisze jane_doe, pomysly sie skonczyly i czas zawiesic pioro na kolku ;/

  • bookfa

    **jane_doe** z fajkami tez tak zrobilam. W dniu 18 urodzin powiedzialam sobie: "dosyc trucia" i nie zapalilam zadnego papierosa od tamtej pory. Z Chmielewska ta stanowczosc kompletnie mi nie wychodzi ;P

  • avo_lusion

    To kolejna negatywna opinia tej książki, jaką czytam. To znak, że z książką na serio jest coś nie tak... Szkoda.

  • bookfa

    **avo_lusion** o ile dobrze pamietam to napisalas u felicji79, ze nie czytalas jej jeszcze w ogole. Przed Toba sporo dobrej rozrywki zanim dojdziesz do tego gniota ;/
    Pod warunkiem, ze w ogole przypadnie Ci do gustu jej styl. :)

  • mallid

    Bookfo
    dla mnie Chmielewska nigdy nie była "strawna" .Trudno.

    Jane-doe
    Coeben , Myron , Win to niezły trójkąt .Chyba jesteś zbyt wymagająca.Nie wszystkie książki nawet najlepszym wychodzą.Mimo wszystko czekam na następną .Dla mnie nieporozumieniem był Dan Brown

  • jane_doe_blog

    @ mallid - to tylko kwestia gustu:), co do Cobena sumiennie czytałam wszystko co było wydawane, tyle, że autor dzieł zaczął powielać się na zasadzie copy/paste, podstawiając tylko innych aktorów do starych ról. Mało tego, wszelkie tajemnice i zniknięcia miały i mają miejsce w obrębie rodziny Bolitara:/, nienie, stał się niestrawny ten Coben i jego bohaterowie, według mnie, oczywiście:).
    Dan Brown napisał coś nowego, ożywczego, czego jeszcze nie było. Gdyby nie setki naśladowców, można byłoby trochę inaczej patrzeć na Browna, a tak wszystko się zdewaluowało. I naprawdę powieści Browna traktuję jako fikcję literacką, którą znakomicie się czytało:).

  • mallid

    Jane-doe
    Coben tez był ozywczy na poczatku. Mam nadzieję ,że to wróci. "Cyfrowa twierdza" , "Zwodniczy punkt" Browna to masakra . "Klucz" oczywiscie ,że fikcja jak wszystko .Z jego powiesci najlepsza jak dla mnie to "Anioły i demony" .Pomyszkuje u Ciebie .Może znajde cos ciekawego do poczytania :)))))

  • bookfa

    Dziewczyny jezeli chodzi o Browna to ledwie dalam rade Kodowi da Vinci. Innych juz nawet nie ruszylam. Cobena czytalam tylko kilka i nie wstrzasnal mna ale dal sie czytac calkiem przyjemnie. Chmielewska od paru dziesiecioleci to strata czasu.
    Fajnie, ze kazdemu podoba sie co innego, inaczej wystarczylby jeden pisarz. ;)

  • jane_doe_blog

    Tak "Anioły i demony"w rankingu powieści Browna, najlepsze. A wracając do Cobena, to jeśli już, to wolałam te książki, w których nie występował duet Bolitar & Win, natomiast z tej dwójki, bardziej pasował mi Win, to taki psychopata z ludzką twarzą:), barwny i wnoszący trochę ikry w nudny świat swego przyjaciela.
    Mallid, oczywiście będzie mi miło, jeśli mnie odwiedzisz:).

  • bookfa

    Jestem zwolenniczka zasady, ze kazdy jest wart drugiej szansy. Wyglada na to, powinnam sie przemoc i przeczytac jeszcze Anioly i demony. ;P

  • kristofka

    Browna czytalam czesciowo i nawet ogladalam film na podstawie Koda da Vinci. Niezle, ale bez specjalnego zachwytu.
    Na Chmielewska nie dam nic zlego powiedziec (ksiazki, o ktorej piszesz nie czytalam) bo byla, dla mnie, odskoczna od wszelkich trosk zycia codziennego. Po caly dniu pracy, gdzie spotykalam ludzi z gigantycznymi problemami i klopotami, ksiazki Chmielewskiej powodowaly, ze przed zasnieciem, wracal mi humor i dobre samopoczucie, i zasypialam jak dziecko. Poczytac cos lekkiego, we wlasnym jezyku ( w pracy uzywalam nie tylko szwedzkiego ale takze innych w razie potrzeby, co bylo meczace), zapomniec o codziennych klopotach, to bylo to czego potrzebowalam a nawet bylo konieczne dla zdrowia psychicznego.
    Z tego tez wzgledu, nawet te jej mniej udane ksiazki, kupuje i czytam, bo od nikogo nie mozna wymagac, zeby zawsze pisanie zaspakajalo wymagania wszystkich czytajacych. Poza tym Chmielewska, to juz starsza pani i takim starszym paniom, mozna wiele wybaczyc. :-)))

  • mallid

    Bookfo
    tak troszke nie na temat . Ostatnio prezdtsawiłaś dwie ksiazki które pomagaja w nauce jezyka szwedzkiego. A czy istnieja takie same ksiazki w jezku angielskim?

  • bookfa

    Joanna Chmielewska sama sobie podniosla bardzo wysoko poprzeczke, stad to moje krecenie nosem. ;)
    Tak jak Ty traktowalam kiedys jej ksiazki jako odskocznie od ponurej rzeczywistosci. Nic nie poprawialo mi humoru skuteczniej ;)

  • bookfa

    **mallid** sa takie ksiazki. Mamy je w bibliotece. Czytaja je dzieci uczace sie angielskiego. Sa to oryginalne wydania angielskie.
    Wiem, ze w Polsce wydaje sie ksiazki "mieszajace" jezyk polski z angielskim, ktorych celem jest latwiejsze przyswajanie angielskiego. Wydaje je Langenscheidt.

  • agnes_plus

    O, no proszę, masz podobny stosunek do Chmielewskiej jak ja, wychowałam się niejako na jej książkach, do tej pory mam na półce absolutnie zaczytany egzemplarz "Nawiedzonego domu" i "Bocznych dróg". Ale już jej nie kupuję, od roku, twarda jestem :)

  • bookfa

    Twardzielko gratuluje twardosci!!! ;P
    Ja kupuje i bede kupowac a potem... pewnie znow psioczyc. ;D
    Choc przyznam sie, ze z pozniejszej tworczosci autorki, pierwszy tom historii o diamencie byl calkiem ok. :)

  • zaczytania

    Trafiłam do Ciebie od felicji79 i (też za sprawą felicji79) wysłałam trackback do mojej recenzji, zamiast pozostawić link w komentarzu, jak prosiłaś ;-)

    Łączy nas deficyt poczucia humoru w temacie przemocy seksualnej...

  • bookfa

    Swietnie, ze trafilas i bardzo dziekuje za ten trackback. Dzieki temu zaraz poczytam co sadzisz o tej powiesci, a zwlaszcza o jej watku przewodnim ;P

  • Gość: [usia] *.69-162-184.mc.videotron.ca


    a ja mecze te ksiazke i mecze... z sentymentu i wscieklosci, ze wydalam na nia ponad 30 zlotych . Przed wylotem z Polski, mama chciala, zebym kupila cos sobie od niej i kupilam 3 ostatnie ksiazki chmielewskiej za ponad 120 zlotych...zaczelam od tej i ....nawet nie macie pojecia jak bardzo jestem zawiedziona.

Dodaj komentarz

© Lost.In.The.Library
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci