Menu

Lost.In.The.Library

I tak nie zdążę przeczytać wszystkiego co bym chciała zanim umrę...

Jak się bawić to się bawić!

bookfa

Maja i Jan Łozińscy

Narty - Dancing - Brydż

Wydawnictwo PWN, 2011, stron 177

Narty - Dancing - Brydż w kurortach Drugiej Rzeczypospolitej to kolejna pozycja Maji i Jana Łozińskich o okresie miedzywojennym. Autorzy skupiają się tu na prywatnej sferze życia polityków, artystów oraz zupełnie przeciętnych obywateli z trochę grubszym portfelem, bo żeby korzystać z proponowanych ofert trzeba było mieć za co, a tanio raczej nie było.

Ulubione rozrywki tego okresu to właśnie tytułowe narty, brydż i dancing. Symbolem nowego, rozrywkowego stylu życia może być słynny pociąg narciarski, którego dziesięciodniowa trasa wiodła przez podnóże polskich gór. Nocą podróżowano, za dnia robiono postoje w kurortach, żeby pojeździć na nartach. Za jedyne 200 złotych można było poszaleć przez całe dziesięć dni i nocy. Pociągowe rozrywki to zabawy taneczne, partyjki brydża i seanse filmowe w specjanie do tego przystosowanym wagonie. O higienę można było zadbać w supernowoczesnym wagonie kąpielowym, nagrodzonym Grand Prix na Międzynarodowej Wystawie Sztuki i Techniki w 1937 roku w Paryżu. Posilano się w eleganckim wagonie restauracyjnym a jak komuś nie starczało już sił, to mógł przyłożyć głowę do poduszki w wagonie sypialnym.

Nie wszędzie było równie luksusowo. Zofia Nałkowska opisuje hotel Berensa, w którym bywała cała elita towarzyska ówczesnej Warszawy: ”A ten hotel tutaj najlepszy - cóż znowu za buda żałosna z zimną wodą w kuble do mycia i cuchnącym tezolkiem gdzieś na podwórzu”. Porównując więc pociąg z opisanym przez Zofię Nałkowską „eleganckim” hotelem w Kazimierzu, był to naprawdę niebywały luksus i pewnie nawet dziś niejeden miałby ochotę na taką formę zimowych wakacji w górach. Ja chętnie!

Autorzy przedstawiają polskie kurorty, od morza, przez góry, aż po kresy. Prezentują dość szczegółowo między innymi moją ulubioną Gdynię, Półwysep Helski, Krynicę, Zakopane, Kazimierz, Druskienniki i Zaleszczyki.

Masa archiwalnych fotografii swietnej jakości to duża zaleta tego opracowania. Dominują one nad tekstem i według mnie to duży plus tej publikacji. Właśnie tu potwierdza się, że jedno zdjęcie mówi czasami więcej niż tysiąc słów.

Ponieważ w domu mam dwóch narciarzy, posiadaczy pełnego ekwipunku niezbędnego dzis na stoku, z uśmiechem przyglądałam się międzywojennym narciarzom z Janem Kiepurą na czele, poubieranym  w pumpy, kuse marynareczki w kratkę, szaliczki i bereciki lub kapelusze. Wsród wielu ciekawych fotografii Mira Zimińska z nartami, wdzięcznie upozowana na śniegu w Zakopanem, wyluzowany  marszałek Piłsudski  leżący na brzegu Niemna w Druskiennikach, Wojciech Kossak w beznadziejnie mało męskich pumpkach przy sztalugach w jurackim lasku, prezydent Mościcki przechadzający się boso w pasiastym szlafroczku po plaży w Juracie...

8/10 (byłoby 9/10 gdyby nie wysoka cena książki)

 

Przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa PWN.

 "Wygraj sobie książkę" - Wydawnictwo Naukowe PWN i tym razem przeznaczyło jeden egzemplarz książki dla kogoś, kto po tej recenzji nabrał ochoty żeby ją przeczytać. Zgodnie z tradycją, sierotka wylosuje szczęśliwca. Losowanie w sobotę.

 

Komentarze (28)

Dodaj komentarz
  • mallid

    Bookfo
    to w rytm muzyki zapisuje się link: www.youtube.com/watch?v=XCgxqZ0NH7A

  • avo_lusion

    No tak, obraz daje wiele, a fotografia to wielka sztuka. Mnie w konkursie pomiń, choć jest atrakcyjny :):)

  • bookfa

    **mallid** link powinien przypaść do gustu z.w.l.
    W losowaniu masz numer jeden chyba, że sierotka zrobi to po swojemu ;P

    **avo_lusion** pomijam, zgodnie z życzeniem ale fotki naprawdę świetne!

  • zacofany.w.lekturze

    Mnie w konkursie nie pomijaj:D Czy marszałek Piłsudski wylegiwał się, z przeproszeniem, w kąpielówkach, czy u boku Kasztanki? A link mi się, rzecz jasna, podoba. Swoją drogą Halamka nieźle śpiewała, bez tego cedzenia przez ząbki jak u Ordonki. Tańczyła też znakomicie, w przeciwieństwie do tych panów w tle:P

  • clevera

    Mnie również jak najbardziej ujmij w konkursie!.:)

  • kristofka

    Zglaszam sie, bo ksiazka niezmiernie ciekawa, chociaz nie wiem, czy mozna tak czesto, bo przeciez juz jedna wygralam. :-)))

  • bookfa

    **z.w.l.** leży sobie nieborak w mundurze zapiętym pod szyję a kasztanki ani widu ani słychu ;P

    **clevero** jesteś ujęta :))

    **kristofko** oczywiście, że można, a nawet trzeba! :)))

  • kasia.eire

    Och, to ja się zgłaszam, poprzednią przegapiłam, ale i ta smakowita. Uwielbiam ten okres w Polsce. Dopisz moje imię do losowania. Pozdrawiam

  • j.szern

    Moja ulubiona epoka :) Oj, wtedy umiano się bawić :) Zawsze mnie zaskakiwało poczucie humoru ówczesnych artystów i (z pewnymi wyjątkami, oczywiście) ich dystans do siebie :D Jak mam zły humor, to sięgam po "Alfabet wspomnień" Słonimskiego i czytam o akcji Słonimskiego, Witkacego i Zamojskiego w starym kinie :D :D :D
    Serię o życiu prywatnym i nie tylko w II RP zamierzam skompletować - prędzej czy później - dla własnej radości :) Sporo się ostatnio książek na ten temat ukazuje. Szkoda, że ich nie było kilka lat temu, kiedy pisałam pracę magisterską - może bym sobie oszczędziła kilku dni ślęczenia nad katalogami w Bibliotece Narodowej...

  • Gość: [Bazyl] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Dać mi szansę! Dać mi ... :)

  • bookfa

    **eire** Zauważyłam, że przegapiłas. Nawet się zdziwiłam, że nie wyraziłaś ochoty, żeby ją przygarnąć. ;/

    **j.szern** to Twoja praca magisterska musi byc bardzo ciekawa! Ten okres naszej historii jest fascynujący. :)

    **Bazylu** szansa oczywiscie znów jest :)

  • dededan

    to i tym razem spróbuję :)

  • zacofany.w.lekturze

    @Bookfa: biedny Marszałek, tak w mundurze do żaden relaks:)

  • bookfa

    **dededan** skrzętnie notuję i powodzenia życzę :)


    **z.w.l.** Za to z papierochem i w maciejówce. ;P

  • Gość: [papryczka] *.zielonagora.hypnet.pl

    Oj i znów się zaśliniłam! Wcześniej bym tu zaszła i się zapisała do oczekujących na szczęście, ale internet mi wcięło na całe 3dni!.
    Ale już jestem i się melduje!! I ja i ja!:))
    Pozdrawiam ciepło:)

  • karto_flana

    Moge sie dopisac?

  • j.szern

    Pisałam o obrazie kobiety i mężczyzny w twórczości Brunona Jasieńskiego i sprawdzałam, jaki wpływ na kształtowanie tych obrazów miały czasy, w których żył twórca oraz ideologia komunistyczna, która była mu bliska :) Nie wiem, czy praca była ciekawa - mi trudno to ocenić. Wiem za to, że promotor mnie strasznie beształ, że marnuję na magisterkę dobry temat, dzięki któremu mogłabym się starać o doktorat. Mi to było akurat obojętne, bo z literaturoznawstwa doktoratu nie chciałam pisać ze względów praktycznych - literaturoznawców jest jak kwiatów na łące, a taki doktorat byłby mi potrzebny jak psu buty :)

  • Gość: [agatkan34] *.hsd1.il.comcast.net

    Niniejszym ja rowniez wpisuje sie na liste chcacych ksiazke posiadac. Fascynujaca epoka! Niedawno ja odkrylam przypadkiem i w wolnym czasie czytam sobie o tamtych czasach.

  • Gość: [gosi_a_77] *.cfl.res.rr.com

    Okres międzywojenny fascynuje mnie od dawna, więz zgłaszam się z wielką chęcią. :)

  • bookfa

    **papryczko** trzy dniu bez netu to prawie koniec swiata! ;) Ale zdazylas sie zameldowac:)

    **karto_flana** oczywiscie jestes dopisana :)

    **j.szern** tak, te kwiatki na lace i buty dla psa mnie przekonaly, ze to nie mialo sensu ;))) Temat bardzo interesujacy, nawet na magistra. Ja pisalam prace o rozwodach i przydala mi sie samej kilka lat pozniej ;P Promotor mi w niej kreslil, mowiac, ze to magisterka, wiec zadnych wlasnych rewolucyjnych wnioskow w niej byc nie moze ;/

    **agatkan** no to jak wygrasz, bedziesz miala wiecej wolnego czasu zajetego ;)

    **gosi_a** a ja z checia przyjmuje zgloszenie :)

  • agnes_plus

    Zgłaszam się z ochotą, tym większą, że gdybym wygrała, na pewno by skorzystała jeszcze jedna osoba - moja mama. Na pewno by jej się spodobała :)

  • j.szern

    Mi pozwolił na wnioski - ale to akurat skutek tego, że wzięłam się za temat, który był 'terra incognita" w polskiej nauce i nikt o tym wcześniej nie pisał. Siłą rzeczy - wnioski są moje :) Na szczęście przy pierwszej i przy drugiej pracy miałam szczęście do promotorów, którzy podobnie jak ja gardzili tematami, które zostały już omówione wielokrotnie i pozwalali mi na samodzielne poszukiwania :)

    Literaturoznawców jest po prostu nadmiar - w związku z tym ciągle się zastanawiam, czy wrócić na seminarium doktorskie z filmoznawstwa. Byłam na nim przez jakiś czas i później w natłoku pracy musiałam zrezygnować. A teraz znów pojawia się możliwość i myślę, myślę od kilku dni :)

    Przeoczyłam wcześniej informację o losowaniu. Zgłaszam się, oczywiście :)

  • bookfa

    **agnes_plus** to trzymam kciuki za Was dwie:)

    **j.szern** no to mialas rzeczywiscie szczescie do promotorow. Ja niestety nie i na dodatek dwukrotnie trafil mi sie ten sam, ktory trzymal mnie na krotkiej smyczy ;P
    Co do literaturoznawcow, to jak dodasz do nich jeszcze wszystkich samozwancow (np. ja) co sie madrza na temat tego co czytali, to wlasciwie kazdy kto cokolwiek czyta jest literaturoznawca ;P
    A skoro tak myslisz od kilku dni nad tym seminarium doktorskim, to ja Cie namawiam na "tak" :)
    W loterii rzecz jasna bierzesz udzial:) Nawet nie zauwazylam wczesniej, ze nie zglosilas checi zaopiekowania sie egzemplarzem loteryjnym ;)

  • mallid

    Bookfo
    ladnie zabrzmiało : chęć zaopiekowania się egzemplarzem loteryjnym ;)

  • sielankaks

    :) pozdrawiam!

  • bookfa

    Też pozdrawiam :)

  • sad.a.5

    Mire Ziminska mialam szczescie poznac osobiscie w latach 80-tych w Warszawie w Teatrze Ateneum, na premierze spektaklu Hemar ( spektakl na podstawie tekstow Hemara prowadzil Wojciech Mlynarski).

  • bookfa

    Szczęściaro! Niestety znam ją tylko z radia i telewizji. To była niesamowita indywidualność!

Dodaj komentarz

© Lost.In.The.Library
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci