Menu

Lost.In.The.Library

I tak nie zdążę przeczytać wszystkiego co bym chciała zanim umrę...

Lekkie pióro to za mało

bookfa

Dariusz Rekosz

Siostrzyczka

Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne & Funky Books, Gdańska kolekcja kryminalna, 2010, stron 200

Pierwszy raz udało mi się wygrać książkę (u Clevery) i nawet sama mogłam wybrać którą. No to sobie wybrałam, że kiepsko, to już inna sprawa.

Siostrzyczka Dariusza Rekosza to porażka. Moją uwagę zwróciło miejsce akcji, Trójmiasto. Zaczyna się dość obiecująco. Klnąca pod nosem sprzątaczka znajduje zwłoki golasa z wydłubanymi oczami i podnosi krzyk bo jest pewna, że golas jest martwy. Na miejsce zbrodni przybywa nadkomisarz Szwerman i młodszy aspirant Woźniak. Ten dość osobliwy duet zaczyna prowadzić sledztwo, po drodze natykając się na kolejne, okaleczone w podobny sposób zwłoki. Kiedy śledztwo wreszcie rusza z martwego punktu, kończy się klasyczny kryminał a zaczyna się coś, co przypomina pseudo science fiction czyli to, czego nie trawię. Jakby tych atrakcji bylo mało to jeszcze pojawia się hm... coś na kształt wątku miłosnego a, że to ma być wątek miłosny przekonuję się na ostatnich stronach powieści. Całość ratuje tylko jedno, lekkie pióro autora.

Akcja powieści przenosi się chwilami z Gdańska do Gdyni a nawet dalej, do Babich Dołów. Topografia Gdyni nie zgadza mi się chwilami z opisem autora, co uważam za irytujące, skoro książka reklamuje się na okładce związkami z Trójmiastem: Gdańska kolekcja kryminalna. Gdańsk - idealne miejsce do snucia kryminalnych intryg. No ale Gdańsk to nie Gdynia, więc może autor poczuł się zwolniony z obowiązku trzymania się stanu faktycznego.

Rozwój akcji to kolejne naiwne wątki prowadzące do wybuchowego finału. Żałuję, że nie potrafię rzucić w kąt czegoś co zaczęłam czytać. Na tę szmirę po prostu szkoda było czasu. Cale szczęście, że to tylko 200 stron małego formatu.

2/10

Komentarze (13)

Dodaj komentarz
  • clevera

    No popatrz Bookfo, a miałaś kilkanaście tytułów do wyboru i padło akurat na ten niewypał. :)))

  • bookfa

    **clevero** nieszczęście w szczęściu ;))))

  • Gość: [Bazyl] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Ostrooooo!! Żeby tylko nie skończyło się jak u Pabla :P

  • jane_doe_blog

    Niestety, nie mamy silnej reprezentacji w temacie kryminał/sensacja. Na palcach jednej ręki mogę wymienić tych, których się czyta bez strachu o utopione pieniądze. A reszta jak w pokerze, sprawdzasz i przegrywasz:).

  • bookfa

    **Bazylu** wezmę to na klatę ale nie podejrzewam żeby autor zachował się w podobny sposób. To rzadki przyklad kompromitacji potwierdzający tezę, że za pisanie książek nie powinni się brać ci, co nie są w stanie przyjąć słowa krytyki. Nikt nie jest w stanie napisać książki, która spodoba się wszystkim. ;/

    **jane_doe** masz rację to jest jak poker ;p

  • avo_lusion

    Hmmm, ocena powalająco niska, jak pech, to pech :/

  • Gość: [podsluch pablo] *.play-internet.pl

    Ja się rękami i nogami bronię, bo Roślin nie skrytykowałem specjalnie:)

    Za to w tym wypadku ksiażka mnie zaciekawiła mimo wszystko. Rekosz to autor całkiem niezły, czytałem jakiś jego kryminał i sympatyczny był:)

  • kasia.eire

    Bookfo - ale pech. Może dnia nie miałaś? Tylko, ze wtedy dobra ksiażka by go uratowała

  • mallid

    Bookfo
    gdyby wszyscy pisali dobre ksiązki ......... marzenia

  • bookfa

    **avo_lusion** pech prawdziwy, że nie wszystko co się pisze to wielka literatura :|

    **pablo** nie podobała Ci i już. Miałeś prawo do własnej opinii a argument wkurzonego autora, że nie wolno krytykować jak się samemu nie potrafi napisać książki tylko mnie rozśmieszył.
    Gdyby mój blog polegał na pisaniu laurek to nazywałby się Czułe słówka a nie Lost In The Library. Pozdrawiam :)

  • bookfa

    **eire** taki los :p Pech na całej linii ale dam książce szansę i oddam do mojej biblioteki. Jest na pewno szansa, że trafi na kogoś komu się spodoba :)

    **mallid** no chciałoby się...

  • Gość: [podsluch pablo] *.play-internet.pl

    bookfa
    Autor najbardziej zaszkodził sobie sam. Ja sie nie ustosunkowałem do jego słów w ogóle.

    Ja miałem w chwili natchnienia chęć zalożyć bloga "wkurw..am polskich autorow" i opisywać na nim gnioty rodzime, "Czułe słówka" to by była jeszcze lepsza nazwa :) To by dopiero była jazda!

  • bookfa

    **pablo** taaa...Najpierw nie wierzylam w to co u Ciebie czytam, potem oslupialam.
    No coz, nie powinnam sie moze jednak az tak dziwic bo korespondujac kiedys z adminem pewnej stronki o kulturze (ktory dumnie nazywal siebie dyrektorem wykonawczym i okazywal sobie duzo szacunku) spotkalam sie z czyms bardzo podobnym.
    Blog, o ktorym wspominasz bylby swietnym batem na megalomanie grafomanow uwazajacych sie za pisarzy. Przemysl to jeszcze ;P

Dodaj komentarz

© Lost.In.The.Library
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci