Menu

Lost.In.The.Library

I tak nie zdążę przeczytać wszystkiego co bym chciała zanim umrę...

A myślałam, że to nic dla mnie

bookfa

Damian Dibben

Strażnicy historii. Nadciąga burza

Egmont, 2012, stron 328

 

Damian Dibben, brytyjski scenarzysta filmowy zadebiutował w ubiegłym roku powieścią dla młodzieży „Strażnicy historii. Nadciąga burza”. Jest to pierwsza część, zapowiadanego przez autora, większego cyklu przygodowo-historycznego, która tempem i zwrotami akcji kojarzy mi się z przygodami Indiany Jonesa. Opiera się na pomyśle starym jak świat, ale sprawdzonym, czyli walce dobra ze złem. Do tego humor, przyjaźń, miłość i cała galeria wyjątkowo barwnych postaci.

To druga powieść fantasy, którą przeczytałam w ostatnim czasie. Poprzednią była książka Suzanne Collins „Igrzyska śmierci”, do przeczytania której, namówiła mnie córka. Poszłam jakby za ciosem, bo ta pierwsza spodobała mi się na tyle, że nabrałam ochoty na jeszcze trochę fantasy. Po przeczytaniu tej drugiej coś mi się stało. Okazuje się, że zostało jednak gdzieś tam we mnie jeszcze trochę dziecięcej fantazji i nagle, przy tej lekturze, moja wyobraźnia ruszyła z kopyta. Okazało się, że fantasy w wersji soft, czyli bez wampirów, wilkołaków i tym podobnych bestii da się czytać, a nawet może mi się podobać. Podoba się z resztą nie tylko mnie, bo wytwórnia Working Title zakupiła prawa do jej sfilmowania i autor powieści pracuje teraz nad scenariuszem, opartym na jej podstawie. Można się spodziewać kolejnego hitu kinowego dla widowni młodszej i starszej.

Jake Djones, całkiem zwyczajny londyński piętnastolatek dowiaduje się nagle, że jego rodzice zaginęli i nie wiadomo dokładnie w jakim miejscu na ziemi i historii się znajdują. Jake nie może uwierzyć, że jego rodzice, właściciele kiepsko prosperującego sklepu z wyposażeniem łazienek są agentami Tajnych Służb Straży Historii i zaginęli w akcji, w szesnastowiecznej Wenecji. Jake (trochę wbrew sobie) przenosi się do XIX-wiecznej Francji, do głównej siedziby strażników historii, czyli Punktu Zero. To stamtąd agenci Straży Historii przenoszą się w czasie i przestrzeni, aby przeciwdziałać działaniom różnej maści złoczyńców, którzy próbują manipulować dziejami świata. Jake wraz z nowopoznanymi Charliem, Topaz i Nathanem rusza śladami rodziców. Towarzyszy im niezwykłe ptaszysko, Pan Drake. W trakcie tej misji, podróżując w czasie, współczesny, lekko strachliwy nastolatek przeistacza się w superbohatera.

 

 

„Strażnicy historii” to bardzo wciągająca lektura. Wartka akcja od samego początku, aż strach przewracać strony, bo każda kolejna, to mrożąca krew w żyłach sytuacja, zdawałoby się, bez wyjścia. A to ktoś wisi nad przepaścią, przytrzymując się krawędzi jedną ręką, a to ktoś za chwilę zostanie pożarty przez jadowitego węża... Oprócz przygody trochę interesujących faktów historycznych, taka zupełnie bezbolesna lekcja historii.

Bardzo przypadła mi do gustu niezwykle aksamitna w dotyku okładka powieści, ale jednocześnie żałuję, że powieść nie kończy się spisem treści. Uważam, że to bardzo przydatny dodatek przy powieściach złożonych z rozdziałów zaopatrzonych w tytuły. Pomysł na trailer na youtube też mi się podoba, choć skromny, to dla wzrokowców (czyli mnie) łatwo zapadający w pamięć.

Na grzbiecie książki uspokajający tekst: tom I. Całe szczęscie, bo ja czekam na więcej.

7/10

Komentarze (13)

Dodaj komentarz
  • karto_flana

    Dawno juz nie czytalam fantasy- moze sie skusze?

  • bookfa

    **karto_flana** to bardzo widowiskowa historia, jakby to nie zabrzmiało, mówiąc o powieści. Jestem mile zaskoczona tym co przeczytałam i cieszę się, że się odważyłam, mimo niechęci do tego typu literatury. ;)

  • kasia.eire

    a ja zaczęłam słuchać Gry o Tron i oszalałam, to dopiero bajka dla dorosłych.

  • karto_flana

    Ja nie mam niecheci do fantasy- po prostu dawno juz nic nie czytalam takiego. Moze warto by bylo?

  • bookfa

    **eire** Grę o tron zamierzam obejrzeć i niewykluczone, że potem się skuszę na lekturę.

    **karto_flana** skoro nie masz niechęci to polecam. Jest to co prawda powieść dla młodzieży, ale nieco starszym też może się spodobać. Lubię pozytywne przesłanie, które zawierają książki młodzieżowe. To jakieś takie... pokrzepiające ;)

  • dachauka

    A ja chętnie po to sięgnę - i jeszcze swoim somok wcisnę!

  • fiiki

    Ja bylam wczoraj na Igrzyskach Smierci (znowy tlumaczenie tytulu beznadziejne, oryginal to Hunger Games) w kinie i teraz moze skusze sie na ksiazke? Mimo, ze ten typ literatury z reguly omijam szerokim lukiem...

  • felicja79

    Podróże w czasie (to chyba właśnie np. "Strażnicy historii") i antyutopie (np."Igrzyska śmierci") to SF, a nie fantasy, więc może dlatego Ci się podoba? :-)

  • dachauka

    O rety, "smokom" miało być...

  • bookfa

    **dachauka** domyśliłam się, że chodziło o smoki ;) Myślę, że się Wam spodoba, zwłaszcza smokom ;p

    **fiiki** też omijałam łukiem, aż do Igrzysk Śmierci. Do przeczytania tamtej "zmusiła" mnie córka. Tę przeczytałam bez bata ;P
    Filmu jeszcze nie widziałam, ale mam nadzieję, że już wkrótce :)

    **felicja79** moja ignorancja w tej kwestii jest hm... oburzająca ;P Nie odróżniam SF od fantasy czy też antyutopii. Mały wykład, znawcy tematu, na pewno by nie zaszkodził :) Jak dla mnie to wszystko to jeden sajensfikszyn...

  • kasia.eire

    jak obejrzysz to już po ptakach, bo jest wierna. Lepiej by było przeczytać jednak. Może pierwszy tom spróbuj i zobaczysz, czy się spodoba. Nie wyborażam sobie, zeby nie

  • bookfa

    **eire** no to może obejrzę tylko jeden odcinek na zachętę, a potem się zobaczy co dalej ;P

  • 5000lib

    Zachęciłaś mnie do lektury.

Dodaj komentarz

© Lost.In.The.Library
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci