Menu

Lost.In.The.Library

I tak nie zdążę przeczytać wszystkiego co bym chciała zanim umrę...

Królowie pozorów

bookfa

Johan T Lindwall

Madeleine. Prinsessan privat

Forum, 2012, stron 318



Trochę przypadkiem przeczytałam Medeleine Johana T Lindwalla. Zamierzałam ją tylko przekartkować, ale jak zaczęłam czytać, to w końcu przeczytałam całą. Wiadomo, że ta książka nigdy by nie powstała gdyby nie skandal, a nawet dwa. Szwedzka księżniczka Madeleine i Jonas byli parą przez kilka dobrych lat, kiedy nagle wydało się, że narzeczony jakiś czas temu  stracił kontrolę nad swoim rozporkiem. No i stało się, wybuchł skandal. Pierwszy z powodu tego właśnie rozporka, a drugi z powodu zerwania zaręczyn.

A miało być tak pięknie...

Autor, z zawodu dziennikarz, dworski reporter Expressen, od lat depcze po piętach szwedzkiej rodzinie królewskiej, ma w jej najbliższych kręgach kilku donosicieli, zwanych ładnie informatorami. Jeden telefon lub sms od któregoś z nich i już wie co się dzieje.

Życie rodziny królewskiej polega przede wszystkim na unikaniu prasy i fotografów oraz stwarzaniu pozorów, że robią coś innego niż naprawdę robią.

Cała ta historia opisana przez Lindwalla, to coś na kształt taniego romansu, ale za to, w drogiej oprawie. Jak podróż, to biznessklasą jako supervip, przynajmniej za ocean z górą walizek marki Louis Vuitton. Jak impreza to w knajpie najdroższej z możliwych. Pieniądze na to są, bo oprócz własnych, bez mrugnięcia okiem biorą od poddanych kilkadziesiąt milionów zasiłku rocznie, zwanego elegancko apanażami.

Księżniczka bardzo prywatnie

Jeżeli to co pisze Lindwall jest prawdą, to rodzinę królewską określiłabym jako dysfunkcyjną, żeby nie nazwać tego dosadniej. Król, na co dzień arogant, w porywach choleryk, o niepokojącej potrzebie kontrolowania otoczenia, a zwłaszcza własnej rodziny. Królowa, temperamentna dama, na hm... stare lata upokorzona przez małżonka, która uporem mogłaby konkurować z przysłowiowym osłem. Księżniczki, jedna dorównuje matce uporem, druga temperamentem i niechęcią do mediów. Książę, trzymający się trochę na uboczu facet o nienachalnej osobowości, upodobaniu do hucznych imprez i kobiet z czołem myślą niezmąconym. Rodzeństwo, choć bardzo dorosłe, musi słuchać taty króla, a swoje życie układać nie tylko pod jego dyktando, ale także brać pod uwagę „co ludzie powiedzą”. Historia tej rodziny to mistrzostwo świata pozorów, obłudy, uników i nie wiem czego jeszcze.

Nie przepadam za plotami, nawet tymi z wyższych sfer, a jednak dałam się autorowi złapać na haczyk. Zaczął od bulwersującego poddanych skandalu z byłym narzeczonym Madeleine, potem  nagle cofa się w czasie do narodzin księżniczki i zgrabnie prowadzi nas przez jej lata przedszkolne, szkolne, pierwsze randki oraz imprezki przy najsłynniejszym w Szwecji skrzyżowaniu ulic, zwanym Stureplan. Potem równie zgrabnie wraca do tematu, czyli problemów z rozporkiem narzeczonego księżniczki i kulisów tej historii. Doczytałam więc do końca, byłam mimo wszystko ciekawa, zdradził w końcu, czy nie, bo się tego na początku publicznie bardzo wypierał.

Księżniczka przy pracy

Zdradził, zdradził. I to nie raz.

 

4/10

Komentarze (19)

Dodaj komentarz
  • joly_fh

    Wszystko fajnie, tylko dla kogoś, kto nie żyje życiem rodzin królewskich i ich skandalami, nie do końca jest jasne kto to jest Madeleine i Jonas i o której rodzinie królewskiej jest ta książka. Nie dla wszystkich to jest takie oczywiste - powinnaś to wyjaśnić w swojej notce, bo mam wrażenie, że zaczyna się ona "od środka"

  • bookfa

    **joly_fh** ha! Jasne, że to nie takie jasne dla wszystkich. Nawet jeżeli z mojego punktu widzenia to oczywiste, tak samo jak dla Polaka, gdyby pisał np. o rodzinie Wałęsów czy Tusków. Pewnie piszącemu nie przyszłoby do głowy wyjaśniać kim oni są. ;)
    Poprawiłam tekst, dopisująć o jaką królewską rodzinę chodzi. A Jonas? No cóż to po prostu Pan Nikt.

  • bibliotekarkaczyta

    jak był skandal to oczywiście trzeba to opisać w książce i wyciągać brudy spod dywanów królewskiej rodziny... Eh...a tak naprawdę mnóstwo jest takich facetów, tylko społeczeństwo uwielbia nowinki, ploteczki i skandale dlatego takie książki mają wśród czytelników popularność i dobrze się sprzedają zazwyczaj za sprawą dobrej reklamy i jak wspomniałaś haczyków, na które można się złapać.

  • bookfa

    **bibliotekarkaczyta** biblioteczną popularność tej książki i to, że w ogóle ją do biblioteki kupiliśmy tłumaczy fakt, że szwedzkie gazety niewiele piszą o królewskiej rodzinie, a jak już piszą, to dobrze lub to czego życzy sobie monarchia. A poddani jego królewskiej mości są ciekawi tych, których utrzymują i tej ich... bajki, chociaż ich życie z bajką nie ma nic wspólnego.

  • Gość: [janinka] *.ghnet.pl

    Przeczytałam i tak jakbym widziała KLASYCZNĄ POLSKĄ RODZINĘ WIELOPOKOLENIOWĄ.

  • sielankaks

    jakos nie mam weny na krolewskie skandale, moze dla tego, ze u nas w radio co rusz jakas "perelke" wyszukuja... hiihi jako poddana JKM cos sie malo tym interesuje:) Tym nie mniej pozdrawiam:)

  • mallid

    Bookfo
    zjada mi coś wpisy , a przeciez Ty nie korzystasz z łotrapressa ;) Miłej niedzieli Wszystkim

  • bookfa

    **janinka** zapomniałaś do dać, że Z TRADYCJAMI ;p
    Dulskich można niestety znaleźć pod każdą szerokością geograficzną :/

    **sielanka** u nas na ten temat piszą niewiele, a ta książka, to też nic specjalnie gorszącego. Trzeba raczej czytać miedzy wierszami. ;) Najwięcej gorszących detali o ich królewskich mościach przeczytałam kiedyś w Polsce, w Vivie :)

    **mallid** co to za dywersja się wdała??? Proponuję, żebyś kopiowała komentarze zanim je wyślesz. Wtedy bezboleśnie można je wysłać drugi raz. Oczywiście jeżeli Ci się bedzie chciało zadać sobie tyle trudu ;)
    Pozdrawiam wieczorową porą :)

  • mallid

    Bookfo
    aspera ad astra

  • bookfa

    ;D

  • Gość: [janinka] *.ghnet.pl

    Tak dokładnie z tzw tradycjami chacha. O rany ja mam znowu skojarzenia ech..

  • bookfa

    ;P ;P

  • opty2

    No cóż, przynajmniej poznałam rodzinę królewską :) A przynajmniej imię i wizerunek jednej z nich, bo inaczej w ogóle nie miałabym pojęcia kto-to-jest he he.

  • bookfa

    **opty2** podziękowanie należy się **joly_fh**. To tylko dzięki niej wiesz, o którą rodzinę królewską chodzi. ;p
    Nie jestem monarchistką, ale przyjęłam za pewnik, że wszyscy wiedzą o kim piszę, a to był bigmistejk ;))
    Poczytam kiedyś jeszcze o królu i następczyni tronu Victorii, wtedy poznasz z twarzy kolejne osoby dramatu :)

  • agnes_plus

    Podoba mi się ta notka, bo z grubsza poznałam zarys wydarzeń, a wgłębiać się nie muszę. I jestem zorientowana.
    To teraz czytaj o królu, chętnie poczytam! :)

  • Gość: [janinka] *.ghnet.pl

    BOOKFO- Kraków jest bardzo tradycyjny i tutaj Dulszczyzną trąca na każdym kroku, czyli nic nowego.

  • bookfa

    **agnes_plus** bardzo dziękuję, cieszę się, że Ci sie podoba. Napisałam tyle, żeby nie zanudzić tematem kolejnego rozporka ;p

    **janinka** Dulska w końcu pochodzi z Krakowa ;)

  • Gość: [Ernest] *.business.telia.com

    Co by nie mówić, z książką wstrzelił się idealnie, biorąc pod uwagę wczorajszy fakt zaręczyn Madeleine i szykujący się na przyszłe lato kolejny "ślub roku" :P

  • bookfa

    **Ernest** wczorajsze zaręczyny, to kolejny rozdział do książki. Autor wspomina w niej o Chrisie, ale bardzo oględnie. W momencie pisania książki ta znajomość nabierała dopiero rumieńców, a autor mimo deptania rodzinie Bernadotte po piętach, jeszcze niewiele o nim wiedział. Madeleine wyjątkowo szybko się zdecydowała. Mam nadzieję, że to nie dlatego, żeby wreszcie przestano plotkować o jej poprzednim związku i patrzeć na nią jak na godną litości ofiarę. ;)

Dodaj komentarz

© Lost.In.The.Library
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci