Menu

Lost.In.The.Library

ma nowy adres: www.bookfa.se

Są takie momenty, kiedy kupowanie tanich książek nie cieszy

bookfa

 

Przekonałam się o tym nie tak dawno. Przejeżdżając koło sklepu (księgarni?) Weltbild/Świata Książki zobaczyłam szyby oklejone szczelnie reklamą, w której dominowało słowo "wyprzedaż". Zawróciłam, weszłam do środka, zobaczyłam ceny i coś mnie ścisnęło w środku. Dominowało 9,90. Przy ladzie stoliczek z książkami ZA DARMO, jeżeli się kupi inne za co najmniej trzydzieści złotych.

Pierwszy raz w życiu nie ucieszyłam się z przeceny. Nic a nic. Patrzyłam zszokowana na dwie sprzedawczynie za ladą szczebioczące do klientów, że księgarnia znajduje się w stanie likwidacji. Powinny być raczej ubrane na czarno i zalewać się łzami.

Wszystko wydało mi się tak groteskowe, że chodząc wśród książek, łapałam się na tym, że nie widzę tytułów. Byłam tak rozkojarzona. Na dodatek w każdej chwili gotowa wybuchnąć płaczem.

Nie było mnie chyba dość długo, bo w końcu przyszedł mój mąż i zdziwił się widząc, że chodzę w kółko, a w ręku nie mam ani jednej książki. Wtedy się w końcu ocknęłam. Wybrałam trzech skazańców, czwartego dostałam za darmo. Żeby było śmieszniej, zapakowano mi to w wyjątkowo wielką torbę świąteczną. Wzbudziło to we mnie poczucie winy, że kupiłam za mało. Obiecałam sobie, że wrócę tu jeszcze po Nowym Roku, jak pozbędę się tego beznadziejnego uczucia dyskomfortu, który mnie dopadł po przekroczeniu progów tego miejsca.

Nie wróciłam, z powodów zdrowotnych, o których pisałam wcześniej. Tego wpisu też miało nie być, ale nie mogę przestać o tym myśleć i zastanawiać się jak to się mogło stać, że ŚK może przestać istnieć. Nikt na rynku nie miał tak szerokiej oferty, od zwykłych czytadeł do znakomitych powieści świetnych autorów. Po drodze z faktograficznymi, kulinarnymi, historycznymi i wspomnieniowymi. Starannie wydane, na dobrym papierze, często w porządnych twardych okładkach i w rozsądnych cenach. I tego ma nie być? Jak to w ogóle możliwe?

 

Komentarze (29)

Dodaj komentarz
  • jane_doe_blog

    Do klubu Świata Książki należałam niemal od początku, dorobiłam się złotej karty. 5 razy do roku zamawiałam u nich książki, wypełniając tym obowiązek członkowski, czasami sarkałam na mizerię, ale coś zawsze znalazłam. A później Weltbild wchłonął ŚK, przestali respektować nasze karty członkowskie i rozpoczęli handel czym się dało. Odeszłam i się skończyła moja wieloletnia z nimi przygoda.
    Kiedy okazało się, że wycofują się z Polski poczułam żal i nostalgię, bo ładnych parę lat wspólnie spędziliśmy, też żałuję.

  • bookfa

    **jane_doe** klub był poza moim zasięgiem i to była jedyna rzecz, która mnie w strategii ŚK denerwowała. Czasami mogłam sobie tylko popatrzeć, ale cieszyło mnie, że inni mogą to wszystko mieć. Potem na szczęście, zaczęli sprzedwać swoje tytuły też w innych księgarniach.

  • Gość: [Bibliopatka] *.cdma.centertel.pl

    Pamiętam te wspaniałe "Światoksiążkowe" czasy - najpierw zamawianie pocztą, potem wycieczki do księgarni w centrum. Przez ostatnie parę lat istnienia Świata moim problemem był nadmiar atrakcyjnych ofert - choćby seria "Lemur" (wcześniej też bodajże "Fortuna"), której nie zdążyłam skompletować.
    Bez Świata Książek będzie jakoś... inaczej. A Weltbild już na dzień dobry odrzucił mnie swoim miszmaszem - i talerze, i bombki, i to, i tamto, taki pchli targ.

  • bookfa

    **Bibliopatka** oferta Weltbild według mnie łudząco przypomina asortyment sklepów "Wszystko po pięć złotych". Skąd pomysł, żeby połączyć to ze sprzedażą książek? To się nie mogło udać...

  • fg2002

    U nas Świat Książki już padł.

  • fg2002

    Ale przed upadkiem nic ciekawego już nie było, żadnych książek naukowych.

  • avo_lusion

    Heh. Faktycznie, coś ściska za serce... :(

  • dachauka

    Nie wiem, na ile jest wiadomo o kłopotach niemieckiego Weltbildu - w zeszłym roku Kościół, który jest właścicielem wydawnictwa i sieci księgarni, był mocno krytykowany m. in. za czerpanie profitów ze sprzedaży erotyki. Były plany, by się tego pozbyć przez sprzedaż, biskupi postanowili jednak, że Weltbild zostawią, coś tam miano przekształcić w fundację. Coś mi się widzi, że to jest jakoś ze sobą związane.

  • Gość: [Mania] *.dip.t-dialin.net

    Witaj Bookfo w nowym roku... Życzę ,aby był udany,przyniósł jak najmniej czytelniczych rozczarowań ,jak najwięcej odkryć i perełek, a przede wszystkim zdrowia...
    Ze Światem Książki byłam od początku, ze względu na nowe miejsce zamieszkania - małą wieś, było to doskonałe rozwiązanie ,zastępujące choć troszkę możliwość myszkowania wśród półek z książkami..Też "dorobiłam się" złotej karty .. Nastanie Weltbildu przyszło w takim momencie mego życia,że nie bardzo się tym przejęłam, na koniec katalogu po prostu nie zaglądałam, a jego samego używałam i używam raczej jako pomocy w wyszukiwaniu pozycji,które mogą mnie interesować (które potem i tak zamawiam w "mojej" księgarni Kumiko.pl gdzie ceny są po prostu lepsze a książki przysyłane nawet w konkretnym dniu.)..Przez lata przyzwyczaiłam się do korzystania z katalogu, który daje możliwość namysłu, celowego wyboru...Weltbildu mi nie żal, bardziej - nawet po latach, żal mi Świata Książki......

  • kaatje32

    i ja nalezalam do klubu swiata Ksiazki, ech..
    Nie cierpie takich sklepow gdzie i ksiazki i scierki i wazony i bombki na kupie, brr!

  • Gość: [janinka] *.ghnet.pl

    Bookfo- to już chyba wiemy czemu ze wspomnianą kartą był taki problem.

  • Gość: [janinka] *.ghnet.pl

    kaatje32- W GRUDNIU W EMPIKU w jednym z Ch w Krakowie widziałam akcesoria kuchenne wraz z książkami i byłam bardzo zaskoczona. ps. nie były to gratisy do czegoś, ale regularna sprzedaż.

  • selkie

    Mnie w sumie bardziej zal Ossolineum i PIW-u, Swiat ksiazki pamietam z poczatkowej oferty, a ta mnie nie zachwycila, mnostwo czytadel i jakichs wydawnictw albumowych, ktore pieknym papierem pokrywaly pustke tresci. Ale jak slysze pracowali nad soba i poprawili sie. Szkoda...

  • kaatje32

    Janinko, no nie wierze..kto to wymyslil?!...
    Dla mnie prawdziwa ksiegarnia to taka gdzie sa TYLKO ksiazki.

  • zarejestrowananielka

    Wygląda na to, że sprawdziły się przepowiednie o końcu świata.
    Świata Książki...

  • kasia.eire

    ja też zachodzę w głowę, nie mieści mi się

  • mallid

    Janinka
    ta... kryminał z tasakiem ;) Pozazdrościć specom PR pomysłu :....

    Bookfo
    pogrzeby ..... a może odrodzą się jak feniks

  • bookfa

    **fg2002** jak to? Już? :(

    **avo_lusion** zdążyli się wpisać w krajobraz wydawniczy, zakorzenić i pang bums! Nie ma! Rzeczywiście ściska za serce i gardło :/

    **dachauka** ciekawe, czy dożyję czasów, kiedy kościół zajmie się tym do czego jest stworzony, czyli modłami.
    A swoja drogą nie miałam pojęcia, że to coś kościelnego. Było też w Polsce wydawnictwo sterowane przez kosciół. Dziś jest bardziej znane dzięki skandalowi, którego było bohaterem, niż temu co wydawało.

    **Mania** dobrych życzeń nigdy za wiele, więc tym bardziej dziękuję i życzę nawzajem wszystkiego dobrego.
    Mi też żal ŚK, a katalog także lubiłam przeglądać, przede wszystkim, żeby się zainspirować, bo i tak nic kupić nie mogłam.

  • bookfa

    **kaatje32** tendencja jest taka, że wszyscy chcą sprzedawać wszystko. Ze stratą dla wszystkich, bo wtedy w takich miejscach jest nie to czego się naprawdę szuka, tylko to co "chodliwe". Zgroza!

    **janinka** no już wiemy i nic nam po tej wiedzy, ale i tak dziękuję za Twoje dobre serce. Kilka książek zdążyłam kupić. Ostatnio jednak szczebiocząca pani mówiła klientom, żeby sobie nie zawracali głowy kartami.

    **selkie** śledziłam ich poczynania wydawnicze od początku i muszę przyznać, że podnieśli sobie poprzeczkę.
    PIW-u też mi żal. Bardzo. Mieli kilka fantastycznych serii wydawniczych i w ogóle w swoim czasie bardzo interesujące tytuły wydawali. Ossolineum trochę mniej mi żal, nie byłam aż tak ambitnym czytelnikiem ;p

    **zarejestrowananielka** hm... to dla moli książkowych równie bolesne ;)

  • bookfa

    **eire** gdyby nie oni pewnie do dziś nikt by nie wydał Oksanen! To by dopiero była strata. Wiem, że mieli w planach wydanie jej kolejnej książki i wygląda nato, że nic z tego nie będzie...
    To katastrofa.

    **mallid** mam dziwne szczęście do skazańców ostatnio. ;p
    Kryminał plus tasak! To jest dopiero pomysł, żeby tasaki szły jak woda! Ha ha ha...

  • sielankaks

    nie wiedzialam :( co prawda wieki temu, ale swego czasu tez u nich kupowalam, ostatnio wiekszosc zakupow online robie, ale konczy sie jakas epoka.....

  • Gość: [janinka] *.ghnet.pl

    Według mnie empik ratuje się jak może bo obroty spadają bo kryzys. A Welbit to ratowanie się zaczął wcześniej i wcześniej padł.

  • 2lucia

    Bardzo smutny wpis.Jjeszcze przed wyjazdem do Italii kupowalam ksiazki zamawiajac je w Swiecie Ksiazki. Nawet nie wiedzialam , ze zostal wchloniety.
    Rownia pochyla. Pamietam, jak strasznie mnie dotknelo zamykanie bibliotek. W okolicy mojego domu bylo kilka. Zamykano jedna po drugiej. Zostala najmniejsza, ktora z biblioteki dziecieco- mlodziezowej przeobrazila sie w biblioteke ogolna . I trwa wciaz z tym samym dwuosobowym personelem. Mam nadzieje, ze kiedy przyjade bedzie nadal. Mam tam swoja karte czlonkowska. I jeszcze sobie pomyslalam, ze nie chcialabym, zeby moja pierwsza ksiazka, ktora ukaze sie w kwietniu lezala posrod: guzikow, majtek i ponczoch. :(((

  • bookfa

    **sielanka** :(
    Kupowanie on-line oszczędza nieprzyjemnych widoków ;/

    **janinka** ciekawe czy finał kryzysu będzie taki, że książki zaczniemy kupować na kilogramy w supermarketach. Pamiętam takie zakupy z początku lat dziewiećdziesiątych.

    **2lucia** życzę Ci żeby Twój debiut leżał w lepszym towarzystwie ;)
    Wpis smutny, bo wyjątkowo smutne było to kupowanie, z resztą ostatnie w ubiegłym roku.
    Takie czytelnictwo, jakie biblioteki? Czy może na odwrót? Mam nadzieję, że nie dogonimy krajów afrykańskich i nie zaczniemy w końcu liczyć ile się czyta rocznie, w minutach. :(

  • Gość: [janinka] *.ghnet.pl

    bookfa- i to będziemy czekać na obniżki i przeceny.

  • Gość: [Ernest] *.business.telia.com

    Ja tam bym bez żalu kupił sobie "Różowe strusie pióra" za 9,90 :-)

  • bookfa

    **janinka** kupowałam już książki z palety na kilogramy. W Hicie, złotówka za kilogram.

    **Ernest** mówię Ci, wszystko zależy od okoliczności. Jestem pewna, że gdybyś tam ze mną był, też byś się czuł niekomfortowo ;p

  • Gość: [janinka] *.ghnet.pl

    bookfo- no to już wiadomo czemu hit padł... chacha

  • bookfa

    **janinka** ;p

Dodaj komentarz

© Lost.In.The.Library
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci