Menu

Lost.In.The.Library

I tak nie zdążę przeczytać wszystkiego co bym chciała zanim umrę...

Na każdego Cyryla znajdzie się (w końcu) Metoda

bookfa

Anna Glas, Åse Teiner

Rodziców książka na opak

Norstedts, 2010, stron 224

 

Oto miałam okazję pogłębić wiedzę na czym polega szwedzki model bezstresowego wychowania. Szkoda, że w moim przypadku trochę za późno. Miałam jednak szczęście i tak sobie nieźle w wychowywaniu dzieci poradziłam. Instynkt? Samoobrona organizmu kochającego święty spokój? Uczulenie na tzw. bachory? Z ciekawością przestudiowałam ten osobliwy podręcznik i jestem pełna podziwu dla pomysłowości rodziców.

Mam wrażenie, że w ojczyźnie ciągle mało kto dokładnie wie (ja też kiedyś nie wiedziałam) na czym takie wychowanie polega. Najczęściej słyszę, że niewychowane bachory, to ofiary bezstresowego wychowania. Taka książka wydana po polsku nieco by wyjaśniła. Choćby to, że jest to wychowywanie gdzie, po prostu, głównym środkiem wychowawczym nie są kary i zakazy. Albo puszczanie dzieciarni samopas, co się najczęściej słyszy.

Wbrew pozorom bezstresowe wychowanie nakłada na rodziców sporo dodatkowych obowiązków i pochłania więcej czasu niż się wielu wydaje. Przypomina grę strategiczną, a wygranie jej wymaga sprytu i przebiegłości godnej przedwojennego dyplomaty. Ważnym elementem jest rezygnacja z kar i zakazów jako podstawowego środka wychowawczego. Ta książka proponuje drogę do sukcesu metodą „na opak”, czyli odwrotnie niż podpowiada rozsądek.

Autorki nie pretendują do roli wyroczni. To właściwie nawet nie one napisały tę książkę, napisali ją sami rodzice. One zebrały tylko ich doświadczenia do kupy. 49 rodziców opowiada o swoich małych sukcesach dnia codziennego i czasami zwariowanych pomysłach, żeby ten sukces osiągnąć. To doskonały poradnik dla rodziców dzieci w wieku do (mniej więcej) lat dziesięciu. Ma wielką zaletę, pozwala uczyć się na cudzych błędach. Nie każdy to potrafi, ale warto spróbować. Autorki organizują kursy, spotkania i odczyty propagujące tę metodę. Prowadzą także stronę internetową i nieustająco zachęcają rodziców do dzielenia się własnymi doświadczeniami.

Jak wychowywać uparciuchów bez krzyku i wiecznej irytacji? Jak unikać niepotrzebnych konfliktów? Jedną z metod jest właśnie myślenie na opak, czyli zamiast zrobić jak zwykle, zrobić odwrotnie. Może to nie zawsze będzie oznaczać lepiej, ale przynajmniej obejdzie się bez niepotrzebnych nerwów i krzyku.

Codzienna szarpanina rano, bo dziecko jak zwykle nie chce się ubrać? Oto kilka przykładowych rozwiązań: 1. Zaproponuj dziecku, żeby wybrało ubranie samo. 2. Ty wybierasz ubranie dziecku, dziecko Tobie. 3. Pozwól dziecku założyć wszystko na lewą stronę. 4. Każda część garderoby z innej beczki: spodnie w kratkę, koszulka w kropki, sweterek w paski, lub wszystkie części garderoby w tym samym kolorze. 5. Szczelna opaska na oczy, czyli ciuciubabkowe ubieranie.

Dziecko odmawia pójścia do przedszkola? 1. Idźcie całą drogę tyłem. 2. Policzcie liczbę kroków do przedszkola. 3. Idźcie codziennie inną drogą. 4. Liczcie po drodze wszystkie psy. Będzie więcej niż pięć, w drodze do domu w nagrodę będą np. lody.

Strach przed potworami w ciemnościach? Zbuduj maszynę do łapania potworów (w książce jest opisany przykładowy model). Wytępienie potworów jest często skuteczniejsze w pokonywaniu strachu, niż przekonywanie, że potwory nie istnieją.

To tylko niektóre z pomysłów. Część może się wydać śmiesznych, bo my Polacy jesteśmy tacy poważni. Czasem zbyt poważni? Różnice kulturowe też nie są w tym przypadku bez znaczenia. Jakby jednak dopasować książkę do polskich realiów, mogłaby być prawdziwym hiciorem.

Książka podzielona jest na trzy części; Dorosnąć, Zerwać z codzienną rutyną i Powiedz tak. Pierwsza część  dotyczy samych rodziców, jak w miarę bezboleśnie dorosnąć do roli rodzica i nie zwariować, albo nie popaść w paranoję, że jest się beznadziejnym rodzicem. Część druga i trzecia to prawdziwa skarbnica pomysłów wychowawczych. Całość kończy ściąga, czyli krótkie podsumowanie wszystkich pomysłów. Bezcenne!

P.S. Tytuł pozwoliłam sobie przetłumaczyć. Oryginalny widoczny jest na okładce książki.

 

8/10

Komentarze (9)

Dodaj komentarz
  • momarta

    A nie chcesz przetłumaczyć i reszty? Ja mam dwoje dzieci w wieku poniżej dziesięciu lat, więc na pewno zdążysz!:))
    A jutro do przedszkola idziemy tyłem (a to się sąsiedzi ucieszą!).

  • bookfa

    **momarta** mam nadzieję, że nie masz do przedszkola zbyt daleko ;)
    jak będziesz w potrzebie, daj znać, to Ci podrzucę jakiś książkowy pomysł na inną zmorę dnia codziennego ;P

  • dofifi

    Oj w roli rodzica niekiedy brakuje pomysłowości. Ciekawe jak by wyglądały miny innych kierowców, gdybym jechała do przedszkola na wstecznym biegu... Już sama myśl wywołuje uśmiech na twarzy...

  • bookfa

    **dofi** ha ha ha...
    No ale gdyby zaszła taka potrzeba, to zawsze możesz pójść tyłem z domu do samochodu i z samochodu do przedszkola. ;p ;p ;p

  • 2lucia

    Tytul super i moze rzeczywiscie przetlumacz calosc... :)*

  • bookfa

    **2lucia** gdyby ktoś chciał wydać, to czemu nie ;)
    Tytuł przetłumaczyłam prawie dosłownie :)

  • agnes_plus

    Jestem zainteresowana! Choć mam farta, bo mój starszak do przedszkola chodzi chętnie, to bym poczytała o tych pomysłach na ubarwianie codzienności :)

  • momarta

    bookfo, na szczęście do przedszkola mamy bardzo blisko, więc obeszło się bez ekscesów i zbiegowisk:) Tak sobie myślę, że ostatnio bardziej potrzebuję takiej książki dla samej siebie niż dla dzieci, bowiem dźwięk budzika o poranku i przebłysk zrozumienia, że to już zaraz i że trzeba będzie... wywołuje u mnie spazmy:( Myślisz, że te dobre rady da się przełożyć też na dorosłych?:P

  • bookfa

    **agnes** oj z tą książką mogłabyś ubarwić ;)

    **momarta** czytając tę książkę doszłam do wniosku, że gdybym nie dążyła do perfekcji w wychowaniu efekt mógłby być i tak ten sam co jest, ale kosztowałoby mnie to o wiele mniej nerwów ;p

© Lost.In.The.Library
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci