Menu

Lost.In.The.Library

I tak nie zdążę przeczytać wszystkiego co bym chciała zanim umrę...

Kiedyś, kiedy życie się kończy

bookfa

Jarosław Mikołajewski

Kiedy kiedyś czyli Kasia, Panjan i Pangór

Literacki Egmont, 2011, stron 32

Od jakiegoś czasu rzadziej piszę o książkach dla dzieci. Powodów jest kilka. Nie pracuję już w bibliotece, a córki nie wiadomo kiedy dorosły (nawet młodsza już za kilka dni opuści dom, wyjedzie do szkoły średniej i zamieszka w szkolnym internacie). Wnuków jeszcze się nie doczekałam, chociaż wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to się wkrótce zmieni. Między innymi dlatego jeden ze spotkaniowych egzemplarzy Kiedy kiedyś czyli Kasia, Panjan i Pangór Jarosława Mikołajewskiego trafił do moich rąk i już w nich pozostanie.

Kiedy kiedyś

Przyznam się, że wcale nie zamierzałam go na razie czytać. Nie mogłam się jednak powstrzymać, żeby go nie obejrzeć. Wyjątkowo pięknie i starannie wydany, w twardej, aksamitnej w dotyku oprawie. Jak się jednak do tej książki zajrzy, to nie można nie zacząć czytać. A jak się zacznie czytać, to czyta się do końca. Ukrzekająca opowieść o sprawach trudnych do oswojenia i zaakceptowania, czyli starości, umieraniu i śmierci. Trudno pogodzić się ze śmiercią, a najtrudniej, gdy odchodzi ktoś bliski. Nie jest też łatwo o tym rozmawiać, zwłaszcza z dzieckiem. Ta książka pomoże wszystkim. Dorosłym, jak rozmawiać o śmierci z dziećmi. Dzieciom zrozumieć czym jest śmierć.

Szwedzi są dość dobrzy w pisaniu dla dzieci na tego typu tematy w prosty i zrozumiały sposób. Nie spotkałam się w polskiej literaturze dla dzieci z podejściem do spraw trudnych w sposób tak uniwersalny jak to zrobił Jarosław Mikołajewski. Mam nadzieję, że ta pozycja doczeka się wielu przekładów.

Kiedy kiedyś nie będę siedział na ławce i karmił gołębi, to będzie znaczyło, że popłynąłem z Pangórem na wyspy.

Doskonała i niezwykle wzruszająca.

9/10

kursywą fragment książki

 

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • bookfa

    Jeżeli komuś chodzi po głowie zmiana szablonu, to stanowczo odradzam pośpiech.
    Lepiej poczekać na końcowe wersje. Nie da się prowadzić bloga normalnie na wersji demo.
    :(

  • dofifi

    Moje dzieciaki akurat są w odpowiednim wieku, by tę książkę im przeczytać. Dobrze, że są takie pozycje prowokujące do rozmowy, bo bez tego odbiór "Kiedy, kiedyś..." mógłby być niepełny.

  • opty2

    Dobra propozycja dla rodziców z małymi dziećmi. Rzeczywiście takich książek jest bardzo mało, więc tym bardziej godna polecenia.

  • bookfa

    **dofi** zaskakująco dojrzale, a jednocześnie w przystępny sposób. Szkoda, że nie została napisana kilkanaście lat temu, kiedy moje córki były małe.

    **opty2** chyba rzeczywiście nie ma zbyt wielu książek tego typu na polskim rynku. Przynajmniej ja nic o tym nie wiem.
    Pozdrawiam serdecznie :)

  • Gość: [janinka] *.dynamic.chello.pl

    Prawie przeczytałam na spotkaniu. Byłam zachwycona i treścią i szatą graficzną.

  • bookfa

    **janinka** Jest taka ilustracja: postać za firanką wpatrzona w widok za oknem. Miałam wrażenie, że firanka jest prawdziwa i zaraz się poruszy...

  • dofifi

    Świetny jest pomysł na końcu książki - gdzie dziecko może zaprzęgnąć swoją wyobraźnię do działania i dorysować swoją wersję Pangóra.

  • bookfa

    **dofi** tak, tak, bardzo dobrze przemyślana szata graficzna :)

© Lost.In.The.Library
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci