Menu

Lost.In.The.Library

ma nowy adres: www.bookfa.se

Jeszcze nigdy nie było, żeby jakoś nie było, ale już nigdy nie będzie jak było kiedyś...

bookfa

 

Biblioteka zrezygnowała ze mnie likwidując mój etat już ponad rok temu. Obiecałam wtedy kolegom, że jeżeli tylko będzie jakiś wakat rozważę powrót. Myśl, że znowu ruszymy w trasę w starym teamie, była kusząca. Nawet kiedy Towarzystwo Historyczne zaproponowało mi po okresie próbnym etat na stałe, wiedziałam, że jeżeli pojawi się szansa powrotu do biblioteki, to niewykluczone, że to zrobię. W wydziale kultury i bibliotece miejskiej sporo się zdążyło zmienić od tamtej pory, jedna z szefowych zmieniła pracę, druga jest na wylocie. Nastąpiły też małe przetasowania etatowe. Bibliobus się jednak uchował. Na moje miejsce nikogo nie zatrudniono, bo ten etat po prostu zlikwidowano.

Czasem wypożyczam książki w bibliobusie. Niedawno natknęłam się na dziewczynkę, która przychodziła do bibliobusa kiedy jeszcze nie umiała czytać. Lubiła po prostu usiąść na schodkach i przeglądać książki z obrazkami. Czasem prosiła mnie, żeby jej którąś przeczytać. Teraz przyszła z młodszą siostrą. Usiadły obie na schodkach i starsza czytała młodszej. Pomyślałam wtedy, że nawet jakbym wróciła, to pewne rzeczy i tak nie będą już takie same.

IMG

Teraz już wiem, że NIC nie będzie takie samo. Jeden z kolegów dostał pracę jako bibliobusowy bibliotekarz w mieście, w którym mieszka. To oznacza wreszcie koniec codziennych dojazdów do pracy, razem ponad 150 km w obie strony. Trudno się więc dziwić, że odchodzi. We wtorek pracuje ostatni dzień. Umówiliśmy się tego dnia we trójkę na pożegnalny obiad. Zamkniemy ostatecznie ten rozdział. Z naszej bibliobusowej trójki zostanie "na posterunku" już tylko jeden.

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Ala] *.adsl.inetia.pl

    :(

  • opty2

    To prawda, że nic nie trwa wiecznie (ani dobrego, ani złego).
    Myślałam, że na dobre pożegnałaś się i odcięłaś od "pępowiny". Czy naprawdę rozważasz powrót?

  • bookfa

    **opty2** Wiesz jak to jest, ciągnie wilka do lasu... ;P

  • ewfor

    To z pewnością było dla Ciebie trudne kiedy odchodziłaś, bo pracę dającą satysfakcję trudniej się opuszcza. Jeżeli mogłabyś wrócić, to... ja bym wróciła, chociażby dla takich wspomnień jak o tej dziewczynce :)

  • greenbaba

    Fajnie wygląda ten bibliobus :)

  • bookfa

    **ewfor** Rzeczywiście nie było to łatwe rozstanie. Problem w tym, że im dłużej będę kancelistką Towarzystwa Historycznego, tym trudniej będzie mi się zdecydować, czy wracać, czy nie. Lubię moją nową pracę.
    Hm... o pracy w bibliotece mówiłam, że ją kocham :P

    **greenbaba** absolutnie fantastyczny! Na razie jedyny taki w całym królestwie :)

  • kristofka

    Najwazniejsze, ze masz dobre wspomnienia :-))))
    W Göteborgu zostala otwarta nowa biblioteka. wlasciwie ta stara tylko przebudowana i nawet dobudowano nowe pietro. Jeszcze tam nie bylam, chyba musze sie wybrac. Podobno bardzo nowoczesna i zrobiona z wielkim rozmachem. wyglada na to, ze wszystkie pieniadze zostaly tam wpakowane, wiec w mniejszych bibliotekach ludzi zwalniaja. Troche to niesprawiedliwe :-((

  • bookfa

    **kristofka** dużo więcej dobrych wspomnień niż innych ;)
    O nowej odsłonie starej biblioteki już nawet u nas słychać ochy i achy :) Szkoda, że tak rzadko bywam w tamtej okolicy, pewnie nieprędko ją zobaczę. Małych bibliotek oczywiście szkoda, ale to wygląda na ogólny trend. Sama nie wiem, może rzeczywiście lepiej mieć jedną bibliotekę na tip top, niż kilka małych ze średnim wyborem książek. Ja mam w pobliżu osiedlową bibliotekę, ale jeszcze nigdy nie znalazłam tam tego czego szukałam. Możliwe, że to kwestia odpowiedzialnej za nią bibliotekarki, bo przecież mój bokbuss to biblioteka w mini formacie, a jednak mieliśmy zawsze ciekawsze tytuły i więcej nowości zaraz po ich ukazaniu się.

© Lost.In.The.Library
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci