Menu

Lost.In.The.Library

I tak nie zdążę przeczytać wszystkiego co bym chciała zanim umrę...

Sceny z życia nastolatków

bookfa

Kalesony Sokratesa

Jakub Łaszkiewicz

Nova Res, 2017, stron 220

DZIĘKUJĘ. Muszę zacząć od podziękowań, bo to dzięki autorom i wydawnictwom oraz innym fantastom literatury sięgam czasem do interesujących pozycji, które z marszu odrzucam, jako te nie dla mnie. Kalesony Sokratesa są właśnie taką książką. Bo niby dlaczego miałabym ją przeczytać? Niezbyt ciekawa okładka (nigdy nie osądzać książki po okładce), tematyka młodzieżowa (nie zapominać, że kiedyś miało się naście lat) i (o zgrozo!) wiek autora.

kalesony

Tytuł powieści przywołał lekki uśmiech na moje nieco zasępione oblicze, bo oto znów dałam się wkręcić w czytanie czegoś nie dla mnie. Wiek autora nieco mnie zszokował. Co??? Taki nastolatek po prostu usiadł do komputera i napisał książkę??? Oczywiście wygooglowałam sobie co się tylko dało na temat debiutu autora, ale niestety znalazłam w zasadzie tylko krótkie notatki z prasy brukowej, gdzie opisano to jako prawadziwe kuriozum.

Tytuł powieści może sugerować, że jest to książka o intymnych częściach garderoby greckich filozofów, ale nie, spokojnie. To powieść o problemach zupełnie nam współczesnych gimnazjalistów, którzy powoli wkraczają w dorosłe życie. Forma, to częściwo blog (za moich czasów był to pamiętniki głęboko skrywane w szufladach biurek, mój do dziś nie ma poza mną żadnego czytelnika), a częściowo opowieść w narracji osoby trzeciej.

Powieść ma dwóch bohaterów, Maćka i Patryka. Maciek z powodu przeprowadzki zmienia szkołę, a więc zaczyna jakby nowe życie, które postanawia opisywać na blogu. Patryk jest jednym z jego nowych kolegów, a losy obu chłopaków połączy miłość do muzyki i dziewczyny.

Powieść napisana lekkim, inteligentnym, choć momentami trochę egzaltowanym językiem, co w zasadzie nie jest niczym dziwnym, ani nagannym biorąc pod uwagę młody wiek autora (rocznik 2001!). Trudno tu mówić o jakimś warsztacie i w zasadzie dobrze, że go nie ma, bo to nie jest książka dla koneserów słowa pisanego, tylko złożona z blogowych wpisów opowieść o młodzieży dla młodzieży, co już na wstępie zaznacza sam autor.

Wszystkich dorosłych ostrzegam: książka ta jest przeznaczona dla osób w wieku, powiedzmy 13 - 18 lat. Jeżeli dysponujesz nieco większym doświadczeniem życiowym, radzę odłożyć ją tam skąd ją wziąłeś.

Jeżeli jednak ktoś ma ochotę na powrót do przeszłości lub ma w domu nastolatka, to ja jak najbardziej polecam przeczytanie właśnie Kalesonów Sokratesa. To książka napisana naturalnym językiem o problemach nastolatków wchodzących w dorosłe życie, relacjach międzyludzkich, empatii i jej braku, miłości oraz muzyce. Czasy się zmieniają, metody wychowacze i środki przekazu też, ale problemy nastolatków są niezmiennie takie same.

Na koniec pozwolę sobie zaapelować do autora: Pisz! Masz talent i szkoda by było go zmarnować.

8/10

 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • dukaga

    No,no...takie pochwaly...az sama zajrze jak wpadnie w moje tece ta pozycja :)

  • bookfa

    **dukaga** młodzi, zdolni. Trzeba ich chwalić ;)

© Lost.In.The.Library
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci