Menu

Lost.In.The.Library

I tak nie zdążę przeczytać wszystkiego co bym chciała zanim umrę...

450 stron wstępu

bookfa

Wotum nieufności

Remigiusz Mróz

Filia, 2017, stron 621, cykl W kręgach władzy, tom pierwszy

Moja znajomość z twórczością Remigiusza Mroza zaczęła się chyba dość niefortunnie? Wotum nieufności, pierwszy tom z cyklu W kręgach władzy, to mój pierwszy raz z Mrozem i mój zachwyt nad tym fenomenem rodzimej literatury (wiek: 30 lat, wydanych powieści: 23. Jak on to robi???) będzie bardzo umiarkowany. Podobno Mróz jest sympatyczny, przystojny i pisze książki, które łączy wartka akcja. Ponieważ jednak źródłem tej ostatniej informacji jest wikipedia, którą trzeba traktować z lekkim przymrużeniem oka, po lekturze Wotum nieufności mogę potwierdzić tę opinię o wikipedii. W tej powieści wartkiej akcji brak. Dałam się zwieść zajawce na okładce książki, że to polski House of Cards, ale spieszę wszystkich uspokoić, że lepszy thriller polityczny można oglądać codziennie w TVN24.

mroz

Zaczyna się dość tajemniczo. Pewna pani polityk ma luki w pamięci. Kompletnie nie pamięta co robiła ostatniej nocy i ostrzegam potencjalnego czytelnika, że po sześciuset siedemnastu stronach dalej nie wiadomo co się tej nocy wydarzyło. Sporo można powiedzieć o Wotum nieufności, ale nie to, że akcja toczy się wartko. Powieść składa się z mniej więcej czterystu pięćdziesięciu stron wstępu, potem zaczyna się coś dziać, choć dokładnie i tak jeszcze nie wiadomo co. Autor pracuje nad ciągiem dalszym cyklu, jest więc spora szansa, że tom drugi (Większość bezwzględna) posunie akcję o krok naprzód. Jak wcześniej wspomniałam, na okładce jest informacja: Polskie House of Cards. Obawiam się jednak, że na podstawie Wotum nieufności trudno byłoby napisać scenariusz choćby jednego odcinka serialu bez ryzyka, że widz uśnie z nudów.

Wotum nieufności ukazało się w dobrym momencie. Autor wykorzystał w fabule sporo bieżących wydarzeń, co sprawia, że książka jest niezwykle aktualna, choć nie należy zapominać, że to mimo wszystko political fiction. Powieść nie zawiera jakichś odkrywczych treści, jednak zgrabnie wykorzystuje i obnaża mechanizmy rządzące polityką, zimne kalkulacje i kuluarowe rozgrywki tzw. wybrańców suwerena.

- Jak on to robi?

- Jak każdy konserwatysta. Zawiera pakt z diabłem.

- Oni raczej odwołują się do Boga.

- Przeciwnie. Boga najczęściej ośmieszają, wygłaszając tyrady pod adresem bliźnich, których powinni miłować. Na moje oko to oczywisty dowód na to, że dogadali się z drugą stroną.

 

Jeżeli jest ktoś, kto jeszcze wierzy w bajki, że politycy to urodzeni idealiści, którzy zajęli się polityką, żeby zrobić „coś” dla ojczyzny, to ta powieść pozbawi go złudzeń.

- Nie ma mowy. Są pewne granice.

- Nie ma – zaoponowała stanowczo. – Nie w polityce, a już szczególnie nie podczas kampanii. Ci, którzy je widzą, przegrywają. Wiesz dlaczego?

Nie odpowiedział.

- Bo zatrzymują się tam, gdzie inni idą naprzód. Ty będziesz jednym z tych drugich.

Warto zwrócić uwagę na element obywatelski w powieści. To według mnie najciekwszy wątek tej historii. Autor pokazuje (i powinno to być ostrzeżeniem dla wszystkich!) do czego może prowadzić manipulowanie społeczeństwem i jakie mogą być tego skutki.

Kursywą cytaty z książki

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • eldka

    Jeszcze nic Mroza nie przeczytałam. To dobrze.

    Pozdrawiam serdecznie:)

  • bookfa

    **eldka** w takim razie jak Cię już najdzie, nie zacznij od tej ;)
    Pozdrawiam serdecznie <3

  • Gość: [Kasiek] *.mtm-info.pl

    A ja ciągle odkładam lekturę tej książki

  • bookfa

    **Kasiek** czasem lepiej odkładać. Nawet w nieskończoność ;P

  • tommyknocker

    Czyli napisane i skalkulowane na pewny zysk. Kto zakupi i przeczyta pierwszy ten, sięgnie po kolejne..

© Lost.In.The.Library
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci