Menu

Lost.In.The.Library

I tak nie zdążę przeczytać wszystkiego co bym chciała zanim umrę...

Kuleję

bookfa

Do trzech razy śmierć

Alek Rogoziński

Filia, 2017, stron 322

Alek Rogoziński wpędza mnie w poczucie winy, że za wolno czytam, lub innymi słowy: kuleję z czytaniem.

Za każdym razem, kiedy zabieram się za napisanie paru słów o jego ostatniej powieści, okazuje się, że jest już wydana następna, a kolejna za chwilę w druku. Bardzo mnie cieszy, że Alkowe rozweselacze ukazją się w tak zawrotnym tempie, bo czasy mamy takie, że tylko niewiekiej grupie społeczeństwa jest dziś do śmiechu. A wiadomo, że książka jest doskonałym środkiem na poprawę nastroju i nie ma żadnych skutków ubocznych. Powieści Alka bawią! Jedne mniej, drugie więcej, ale to zależy oczywiście od iloczynu (ilorazu?) poczucia humoru czytelnika.

Oto pojawiła się nowa bohaterka Róża Krull. Akcja powieści Do trzech razy śmierć osadzona jest w środowisku dobrze znanym autorowi i najwięcej radości sprawi pewnie tym, którzy znają to środowisko równie dobrze jak on. Ja niestety do tego grona się nie zaliczam, więc, żeby pośmiać się na całego, potrzebowałabym do tej książki bardzo zaawansowany facit.

 do_trzech

Autorka powieści kryminalnych, Róża Krull, jedzie na zjazd pisarzy, odbywający się w stylowym dworku pod Krakowem. Już pierwszego dnia pada pierwszy trup. Morderca zostawia na miejscu zbrodni czarną różę, co sugeruje, że inspiruje się jedną z powieści Róży Krull.

Oto kolejny kryminał, czyli ktoś morduje kogoś, a zagadka rozwiązywana jest, jak to zwykle u Alka, na wesoło. Bardzo mi się podobał fragment z blogerkami, które kierują śledztwo na właściwy tor. Nie napiszę więcej na ten temat, bo nie lubię spojlerować. Czytelniku tego wpisu, po prostu weź do ręki tę kryminalną komedyjkę i przeczytaj. Jeśli masz choć trochę poczucia humoru, to prawie na pewno Ci się spodoba. Skłamałabym gdybym napisała, że to najlepsza z książek, które Alek do tej pory napisał, bo moją ulubioną jest ciągle Jak cię zabić, kochanie?. Uwielbiam tę mieszankę kryminału, komedii i absurdu (z naciskiem na absurd), którą Alek w niej zaserwował.

To jest moment, że żałuję, że nie należę do "stajni blogerskiej" Filii, bo właśnie ukazała się druga książka z serii Róża Krull na tropie, a z powodu mojego położenia geograficznego trochę to potrwa zanim trafi w moje ręce. Drugi tom nosi tytuł Lustereczko, powiedz przecie, choć w zapowiedziach wcześniejszych miała to być powieść pod tytułem Zabójcza korekta. Przeczucie mi mówi, że nie chodzi tu tylko o zmianę tytułu książki.

lustereczko

Właśnie odbywa się autorskie tournée promujące Lustereczko, powiedz przecie. Jeżeli macie szansę pojść na spotkanie z autorem, nie przegapcie tej okazji, bo na spotkaniach (nie wiem, czy na wszystkich) serwowane są też ciasteczka wykonane osobiście przez Pawła Płaczka! Przegapić coś takiego byłoby niewybaczalnym błędem!

 

Przeczytałam dzięki uprzejmości autora.

© Lost.In.The.Library
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci