Menu

Lost.In.The.Library

I tak nie zdążę przeczytać wszystkiego co bym chciała zanim umrę...

wydarzenia

A może (po raz piąty!) nad morze? Z książką.

bookfa

 

Uprzedzam, będzie nostalgicznie…

Pomysł spotkań wziął się stąd, że lubię łączyć real z światem wirtualnym. Mam świadomość, że za każdym nickiem kryje się człowiek, którego warto poznać w realu. Kiedy spotkałam się po raz pierwszy osobiście z Beatą Kobierowską i zaproponowałam jej wspólne zorganizowanie takiego spotkania bardzo chętnie się zgodziła. Nawzajem zarażałyśmy się entuzjazmem. Gdyby odmówiła nie spotkalibyśmy się pewnie do tej pory.

Tym sposobem w 2013 roku doszło do pierwszego spotkania ludzi, których łączy wielka pasja: książki. Przyszli na spotkanie blogerzy, komentatorzy blogów o książkach i sami ludzie pióra. Kto nie marzy o poznaniu blogerów, których wszystkie wpisy czyta od dechy do dechy (nawet te najdłuższe!), czy o spotkaniu ulubionej autorki/autora i możliwości porozmawiania z nią/nim zupełnie prywatnie? A mieliśmy przez te lata przyjemność spotkać się z wieloma!

Co odróżnia te spotkania od wszystkich innych? Formuła i atmosfera, którą tworzą sami uczestnicy. Nie ma podiów, prelekcji, kursów itp. Po prostu spotykamy się w jednym (pięknym!!!) miejscu na sopockiej plaży i rozmawiamy o tym co kochamy, czyli o książkach. Nasi sponsorzy dbają o to, żeby nie zaschło nam w gardłach, a dźwigając do domu nowe książki utrzymywali dobrą kondycję fizyczną.

spons2017

books20017

Jak wiadomo mole książkowe mają tę przypadłość, że chętniej wtykają nos w książki niż udzielają się towarzysko. Żeby temu zaradzić od lat przygotowujemy na spotkania quizy integracyjne i muszę przyznać, że dopiero w tym roku osiągnęliśmy nasz cel. Quiz był taki w swej prostocie skomplikowany, że trzeba było bardzo intensywnej współpracy, żeby sobie z nim poradzić. Mam nadzieję, że współpraca w grupach tym razem zaowocuje wieloma nowymi przyjaźniami.

 ksiazka

W tym roku spotkaliśmy się jubileuszowo, bo już po raz piąty. Tradycyjnie z widokiem na morze, szumem fal oraz piaskiem pod stopami. Zatoka Sztuki przyjęła nas jak zwykle bardzo gościnnie, użyczając nam Sali Morskiej z przepięknym widokiem na morze, które jest od lat naszą „ścianką”. W tym roku pogoda się nie bardzo spisała, więc taras należący do sali był oblegany z przerwami, jednak widok zza szyby był równie piękny.

ZatokaSztukilogo

Równie piękny był jubileuszowy tort wykonany przez samozwańczych cukierników, Aleksandrę i zuz. Miałyśmy z Beatą zaszczyt zdmuchnąć świeczkę i przemówić jubileuszowo. Wyszło bardzo spontanicznie, bo była to dla nas kompletna niespodzinaka. Bardzo przepraszam, jeżeli wypadło to niezbyt uroczyście, bo nie chciałam ględzić, a jednocześnie wzruszenie trochę odebrało mi głos.

tort1

Sponsorzy zadbali o to, żebyśmy mieli co czytać przez kolejne miesiące. Tradycyjna wymiana ksiażek, która powróciła do starej formuły zadowoliła pewnie wszystkich. Zrobiliśmy też zbiórkę książek dla jednego z gdyńskich szpitali. Mamy nadzieję, że zebrane przez nas lektury pomogą pacjentom choć na chwilę umilić czas.

Kapitalnym pomysłem była fotobudka. Narobiliśmy sobie masę pamiątkowych zdjęć. Dorzucę pewnie kilka fotek do wpisu trochę później, jak dotrą do mnie fotobudkowe pliki.

Po latach wypracowaliśmy wreszcie piękne logo (zerr) i stworzyliśmy własne torby (wielkie podziękowania dla jednej z uczestniczek spotkania, która je nam zafundowała). Kochani, efekt przerósł moje oczekiwania!

torby

Wiele osób przybywa na spotkania od samego początku, za każdym razem jest jednak także kilka lub kilkanaście nowych i bardzo mi miło czytać w ich relacjach ze spotkań, że mimo obaw, jak to będzie, poczuli się natychmiast jak wśród starych znajomych. No cóż, to nie przypadek. W tym roku zawdzięczamy to jedynemu takiemu trio: Aleksandra, zuz i zerr. Cieszę się, że to oni przejęli prowadzenie imprezy, bo to daje pewność, że za rok znów się spotkamy i na pewno będzie znów absolutnie wyjątkowo.

Dziękuję wszystkim!

P.S. Wielka prośba do wszystkich uczestników tegorocznej edycji: umieśćcie w komentarzach linki do swoich relacji ze spotkania.

O wyższości pierwszego czwartku nad czwartym

bookfa

Matematyka pokonała literaturę. Po prostu nie chce mi się wierzyć, że coś takiego mogło się zdarzyć. A jednak!

Literacki Nobel będzie przyznany tydzień później niż zwykle. Zwyciężyła matematyka! Takie coś jest możliwe chyba tylko w Szwecji. Zasada jest taka, że szacowne jury spotyka się zwykle w cztery czwartki pod rząd. Przy czym pierwszy czwartek to ten przedostatni we wrześniu, czyli w tym roku 22 września. Podczas ostatniego, czwartego spotkania zapada decyzja, kto zostanie szczęśliwym laureatem, która jest następnie ogłaszana całemu światu, którego część czeka na nią z zapartym tchem, na granicy uduszenia się z braku powietrza. Zamiast przesunąć pierwszy czwartek na tydzień wcześniej, żeby ten ostatni przypadł w tzw. tygodniu noblowskim, czyli wtedy kiedy ogłasza się wszystkie nagrody, zdecydowano zacząć zgodnie z tradycją, a skończyć tydzień po ogłoszeniu wszystkich innych nagród. Jeden z członków Akademii Per Wästberg oznajmił, że nie ma powodu do niepokoju, bo to po prostu "czysta matematyka". Ja bym jeszcze dodała, że to próba podkreślenia boskości Akademii Szwedzkiej przez samą Akademię. W związku z tym, że pierwszy czwartek okazał się ważniejszy od czwartego czwartku na werdykt poczekamy jeszcze kilka dni.

 

sessionsrummet_svenska_akademi

                                                               miejsce obrad Akademii Szwedzkiej (Svenska Akademien)

 

Przejrzałam bukmacherskie rankingi i faworytami są Murakami (jak zwykle) i Adonis. Myślę, że ten drugi ma spore szanse, bo od lat literacki Nobel jest przesiąknięty polityką, a Adonis świetnie wpisuje się w obecne trendy wielkiej polityki. Polska może mieć większe szanse za rok, bo to co się teraz u nas dzieje zostało zauważone w Szwecji, dość uczulonej na kwestie równouprawnienia kobiet w społeczeństwie. Dwa nazwiska są na liście kandydatów do nagrody od lat: Olga Tokarczuk i Adam Zagajewski.

Nie wiem, czy wiecie, że KAŻDY może zgłosić kandydata do nagrody? Wystarczy wysłać przekonywujący list motywacyjny wraz z nazwiskiem swojego kandydata i wysłać go na adres Akademii Szwedzkiej. Jednak okres leżakowania na liście kandydatów wynosi od kilku do kilkunastu lat...

Po dwóch rozdziałach Millennium 4

bookfa

Zdaję sobie sprawę, że po przeczytaniu kilkunastu stron nie jestem zbyt wiarygodnym źródłem opiniotwórczym, o samej książce będzie więc na razie niewiele. Skupię się tym razem na tym, co się dzieje wokół książki, a dzieje się sporo.

Jestem zaskoczona medialnym szumem jaki wywołała kontynuacja Millennium. Temperatura w kręgach okołoliterackich wyraźnie się podniosła. Od premiery książki minęło zaledwie kilka dni, a już pojawiła się masa, często sprzecznych opinii na jej temat. Wygląda na to, że recenzenci w tempie, jak dla mnie trudnym do ogarnięcia, zdążyli przeczytać, przeanalizować ponad 500 stron Millenium 4 oraz napisać dogłębne recenzje, które wynoszą książkę na szczyt, lub kompletnie pogrążają. New York Times, USA Today, Guardian zachwycają się Co nas nie zabije. Washington Post stoi natomiast po przeciwnej stronie barykady, czyli po stronie wdowy po pisarzu, która chyba zanim jeszcze przeczytała dzieło Lagerkrantza wydała wyrok: Larsson zasługuje na coś lepszego, niż to.

 Millenium_4

W szwedzkim dzienniku Expressen Jens Liljestrand napisał o książce: Mimo niedociągnięć stylistycznych Stiega Larssona - teraz to widać wyraźnie - jest niemożliwe, żeby kopia choć trochę zbliżyła się do oryginału.

Stało się coś niesłychanego. David Lagerkrantz, pisarz o sporym dorobku, który debiutował jako pisarz w 1997, ma na koncie 11 książek i był nominowany do prestiżowej szwedzkiej nagrody literackiej Augustpriset w 2012 za książkę Ja, Ibra (o piłkarzu Zlatanie Ibrahimowiću) stał się nagle obiektem dosyć niezdrowego zainteresowania. Jedni nazywają go miernym naśladowcą, inni wychwalają.

david_lagerkrantz_ricard_erikssonfoto Ricard Eriksson

W świecie literackim chyba prawie wszyscy znają dziś to nazwisko. To nie debiutant, ale dopiero teraz trafił na usta wszystkich. Nie wiem i nie rozumiem skąd wziął się trend nazywania go naśladowcą Larssona. Wiadomo, że trylogia Millennium jest złotą kurą i ze względu na to, wydawcy nie chcą, żeby ot tak sobie zdechła. Mnie jako fankę Lisbeth bardzo to cieszy. Kiedy kończyłam czytać trzeci tom Millennium popadłam niemal w czarną rozpacz, że to już koniec. Miałam jednak cichą nadzieję, że może gdzieś leży jakiś brudnopis z dalszymi losami bohaterów tej trylogii...

Nie znam kulisów wyboru autora kontynuacji, ale już teraz mogę stwierdzić, że wcale nie wybrano źle. W Millennium 4 pojawiają się wcześniejsi bohaterowie (niech żyje Lisbeth!), ale oprócz nich także sporo nowych postaci i całkiem nowa historia napisana bardziej zaawansowanym językiem, gdzie zdania złożone nie należą do rzadkości. Lagerkrantz nie kopiuje stylu swojego poprzednika, wręcz przeciwnie, pisze własnym. Dzięki temu miłośnicy Lisbeth i Mikaela (ja! ja! ja!) mogą śledzić dalsze losy swoim ulubionych bohaterów. Nie widzę w tym nic złego. No bo co w tym złego???

No cóż... to, że się wszystkim nie dogodzi powszechnie wiadomo.

Spotkaliśmy się już po raz trzeci

bookfa

Najkrócej można o spotkaniu napisać tak: kilka miesięcy przygotowań dla kilku godzin wielkiej przyjemności.

Wybiorę jednak nieco dłuższą wersję relacji, chociaż pominę okres ponad dwóch miesięcy bardzo intensywnych przygotowań.

Sam dzień spotkania zaczął się dla niektórych z nas wcześnie rano. Ogrodowy wystrój Sali Morskiej trochę nas zaskoczył, ale po niewielkim przemeblowaniu okazał się bliski ideału. Książki mają z resztą tę właściwość, że wszędzie czują się dobrze. Podobnie jest też z uczestnikami naszych spotkań.

07.07.2015_002

Około godziny 14.00 sala zaczęła się zapełniać. Blogerzy książkowi, ludzie pióra i komentatorzy blogów książkowych w jednym miejscu. W sopockiej Zatoce Sztuki. Gościliśmy tam już po raz trzeci, wcześniej w ogólnodostępnej sali na parterze, w tym roku po raz pierwszy na piętrze, w sali konferencyjnej z własnym tarasem, a z niego z wyjątkowym widokiem na morze.

Zatoka Sztuki poczęstowała nas napojami, Sopot słynnymi już babeczkami od Fajnych Bab, a anonimowy fan spotkań paterami pełnymi owoców.

IMG_0057

IMG_0052

Pogoda dopisała, humory uczestników spotkania też. Wielu z nas spotkało się już po raz trzeci! To dla mnie najlepszy dowód, że formuła imprezy się podoba. Każdy może porozmawiać do woli z każdym, a autorki i autorzy są po prostu na wyciągnięcie ręki.

Mnie się udało pogawędzić z Joasią Marat, między innymi o jej najnowszej powieści (a nawet zdobyć ją w ramach wymiany książek), z Basią Piórkowską i Małgosią Wardą o powieściowych trendach, wakacjach i wydawaniu książek, z Alkiem Rogozińskim o upale, przedzieraniu się przez sopockie tłumy, jego powieści wydanej (to jedyna z tegorocznych zdobyczy, którą mam z autografem!) i tej następnej, którą z powodu zbyt powolnego czytania tej pierwszej pewnie dostanę później niż szybciej. O ile w ogóle dostanę!

baner61

Czuję jednak pogawędkowy niedosyt (bo ja okropna gaduła jestem), ale jak się lepiej zorganizuję następnym razem, to może zdążę więcej? Ania Klejzerowicz obiecała, że to nadrobimy.

Karol Kłos obdarował wszystkich swoimi powieściami. Moja mama przeczytała Latarnika, kończy właśnie Latarniczkę i jest zachwycona tym co czyta.

Był tradycyjny quiz integracyjny, którego wynik mnie zaskoczył, bo okazało się, że ludzie nie tylko czytają, ale także pamiętają autorów i nawet okładki! Była tradycyjna wymiana książek, ciężkie goodiebags od zaprzyjaźnionych wydawnictw, losowania książek i … okrzyki radości.

 quizzatoka2

 IMG_0038

Wydawnictwo Egmont, wspierające hojnie nasze spotkania od samego początku obdarowało nas tym razem serią miętową Ewy Nowak. Właśnie ukazała się kolejna powieść z tego cyklu. Miałam ochotę na wszystkie, bo słyszałam wiele pochlebnych opinii o tej serii. Mam jednak tylko tę najnowszą. Będzie to więc pierwszy przypadek gdy jakiś cykl zacznę czytać od końca!

IMG_0035

W tym roku wzięło udział w spotkaniu wyjątkowo dużo ludzi pióra. Można więc było nie tylko wrócić do domu z ich książkami, ale także dostać bardzo osobiste dedykacje.

Zrobiliśmy także coś pożytecznego. Zebraliśmy książki dla hospicjum dziecięcego Bursztynowa Przystań w Gdyni. Dzięki hojności uczestników imprezy oraz Literackiego Egmonta, IUVI i Repliki zrobił się z tego dość pokaźny zbiór, który mamy nadzieję, ucieszy dzieci i młodzież będącą pod opieką hospicjum.

 BPzbior

Gorzej poszło w tym roku z naszą spotkaniową książką. W ferworze zdarzeń jakoś wyleciała mi z głowy i zaczęliśmy ją pisać wyjątkowo późno i pewnie gdyby nie zaangażowanie zuz, nie napisalibyśmy zbyt dużo.

Wiele się działo na spotkaniu. Mole książkowe miewają także inne hobby, Karol prawie nie odrywał oka od aparatu i pracowicie utrwalał chwile, Ana zaimprowizowała ściankę i zrobiła furę zdjęć pojedynczych i grupowych, a zerr filmował imprezę (czekamy jeszcze na efekt końcowy).

Bardzo dziękuję:

wszystkim uczestnikom spotkania. To Wy stworzyliście ten absolutnie wyjątkowy klimat zjeżdżając się do Sopotu nie tylko z całej Polski, ale także i zza granicy,

obecnym na spotkaniu autorkom i autorom: Annie Klejzerowicz, Małgorzacie Wardzie, Barbarze Piórkowskiej, Annie Sakowicz, Piotrowi Senderowi, Joannie Marat, Alkowi Rogozińskiemu, Karolowi Kłosowi, Ewie Formelli i Agnieszce Szczepańskiej za wszystkie Wasze książki, które trafiły w ręce uczestników spotkania,

Beacie, Aleksandrze, dofi i janince za pomoc w zorganizowaniu spotkania. Pomysł to jedno, ale efekt końcowy nigdy nie byłby możliwy bez Waszej wszechstronnej pomocy,

organizatorki1

wydawnictwom zaprzyjaźnionym za wszystkie książki, które spowodowały tyle okrzyków radości, szczególne podziękowania należą się Literackiemu Egmontowi i wydawnictwu IUVI za niezwykle hojne wsparcie naszej akcji „Zróbmy coś pożytecznego”,

 Wydawnictwa_wersja171

Zatoce Sztuki za wyjątkową gościnność,

 IMG_00691

miastu Sopot, Literackiemu Sopotowi za patronat, babeczki od Fajnych Bab i zorganizowanie nam wizyty na budowie nowej sopockiej biblioteki,

IMG_00421

Romanowi Wojciechowskiemu, dyrektorowi sopockiej biblioteki, człowiekowi z pasją za niezwykle interesujące i inspirujące rozmowy o przyszłości bibliotek ze szczególnym uwzględnieniem Sopoteki,

IMG_0044

anonimowemu fanowi spotkania za patery owoców,

oraz za wszystkie przesympatyczne wpisy i komentarze o spotkaniu, które ukazały się na blogach i fejsowych profilach uczestników imprezy. To one są dla nas największą zachętą, żeby zorganizować następne spotkanie.

Do widzenia, do jutra

bookfa

2015__2__bez_wydawnictw__tylko_sopot1

 

Wszystkim uczestnikom jutrzejszego spotkania, którzy otrzymali potwierdzenie udziału w sobotniej imprezie przypominamy, że TA sobota jest już jutro. Czekamy na Was w Sali Morskiej w Zatoce Sztuki przy ulicy Mamuszki 14 o godzinie 14.00

 Zatoka_Sztuki__pion1

sala_morska__przestrze2

Będzie się działo… Ana szykuje aparat fotograficzny na sesje zdjęciowe dla chętnych sfotografowania się w towarzystwie książek. Zuz i Zerr będą okiem kamery filmowej obserwować „dynamiczny rozwój wydarzeń” sobotniego spotkania.

Pierwsze książki już są na miejscu i korzystając z pięknej pogody wylegują się na plaży.

 07.07.2015_024

wydwanictwa_2015__wersja_161

 

P.S. Babeczki zjawią się punktualnie. Jak zwykle.

 

Do zobaczenia!

A może nad morze? Z książką 3. Zdradzamy więcej szczegółów...

bookfa

 

 

2015__2__bez_wydawnictw__tylko_sopot

Już wkrótce po raz trzeci będzie miało miejsce spotkanie blogerów piszących o książkach oraz komentatorów tych blogów. W tym roku wyjątkowo licznie wezmą w nim udział również autorki i autorzy książek.

baner5

 

Tradycyjnie już rozmowy o książkach i blogach odbędą się w Sopocie. Patronat nad spotkaniem sprawuje, jak co roku, Literacki Sopot.

Literacki_Sopot1

Spotykamy się w sobotę 11 lipca 2015 roku o godzinie 14.00. w miejscu najpiękniejszym z możliwych, na sopockiej plaży w Zatoce Sztuki. Tym razem spotykamy się na piętrze w sali morskiej z własnym tarasem. W związku z tym mamy w tym roku dużo więcej miejsc, ale niestety i tak byłyśmy zmuszone zamknąć tegoroczną listę zgłoszeń przed zaplanowanym wcześniej terminem.

Zatoka_Sztuki__pion

 

sala_morska

Zapewniamy jak zwykle piękny widok na Bałtyk, piasek w butach, szum i zapach morza oraz dzięki znanym i lubianym wydawnictwom… morza książkowych niespodzianek. Tradycyjnie, od samego początku wspiera nas Literacki Egmont, ale dołączyło w tym roku wielu nowych sponsorów. Bardzo się cieszymy, że wiele wydawnictw przyłączyło się do naszej akcji „Zróbmy coś pożytecznego” i hojnie obdarują hospicjum książkami.

Wszystkim serdecznie dziękujemy już teraz!

 wydwanictwa_2015__wersja_16

 

Powdychamy jod (bezpłatnie), skosztujemy pyszności z Zatokowej kuchni (na koszt własny, ale z rabatem), napiszemy trzecią część naszej spotkaniowej powieści i zintegrujemy się przy pomocy quizu. Będzie to wspaniała okazja, żeby poznać osobiście tych, którzy pojawią się po raz pierwszy oraz spotkać weteranów imprezy.

Na spotkanie zabieramy ze sobą dobry humor i dowolną ilość książek na wymianę.

UWAGA! UWAGA! W tym roku przygotowujemy akcję „Zróbmy coś pożytecznego”. Prosimy każdego z uczestników o przyniesienie ze sobą oprócz książek na wymianę także jednej książki dla dzieci. Jeżeli nie macie jeszcze odpowiedniej książki przeczytajcie umieszczony poniżej tekst* napisany przez pracującą w hospicjum psycholog Joannę Bożek. Dowiecie się z niego o biblioterapii, czyli, że książki można nie tylko czytać, ale także czuć. Wszystkie zebrane przez nas tytuły trafią do Bursztynowej przystani, pierwszego na Pomorzu hospicjum dla dzieci znajdującemu się w Gdyni. To będzie nasza mała cegiełka w rozwój biblioterapii w tym miejscu.

bursztynowa1

DO ZOBACZENIA!

 

 

Beata i bookfa

oraz

Aleksandra i dofi

 

 

* Biblioterapia w Hospicjum Bursztynowa Przystań

 

Biblioterapia jest tą formą terapii, która jest przez jednych dopiero odkrywana, a przez innych już od dawna stosowana. To działanie terapeutyczne wspierające proces leczenia, wychowania i nauki.

Aby można było dobrze zrealizować zajęcia, należy stworzyć odpowiednie warunki, zapewniające swoistego rodzaju intymność. Powinno to być miejsce niezwykle przyjazne dla uczestników. Sala powinna być wyciszona, wyposażona w wygodne siedzenia. Pomieszczenie powinno być przytulne, odpowiednio oświetlone i pomalowane ciepłymi, jasnymi barwami. Zarówno kolorystyka, jak i oświetlenie, stanowią bardzo ważny czynnik wpływający na jakość miejsca przeznaczonego do biblioterapii. A nasza Sala Poznawania Świata doskonale się do tego nadaje.

W biblioteczce powinny się znaleźć teksty lub fragmenty tekstów przeznaczone do biblioterapii, mogą to być książki, kompilacje tekstów lub własne teksty terapeutyczne, np. relaksacyjne. Biblioterapeuta powinien również dysponować tzw. alternatywnymi materiałami czytelniczymi, do tej grupy zaliczymy:

- książki mówione

- książki wydane w sposób tradycyjny, ale o wyselekcjonowanej względem oryginału treści i uzupełnione o np.: nagrania, tekst do uzupełnienia, ćwiczenia do wykonania itp.

Książki łatwe w czytaniu i książki zabawki to pomoce niezbędne do działań terapeutycznych z dziećmi. Książki łatwe w czytaniu, to pozycje, które powinny odpowiadać ściśle określonym kryteriom.

    1. Sztywna oprawa i sztywne kartki, duży krój czcionki, odpowiednie odstępy między literami, wyrazami i wierszami. Pismo powinno być bardzo czytelne.

    2. Język powinien być jasny i prosty. Zrozumiały dla dzieci, również dla dzieci o obniżonej normie intelektualnej. Należy unikać pojęć abstrakcyjnych

    3. Treść powinna być oparta na realiach życia, z którymi dziecko się styka.

    4. Ilustracje powinny być jednoznaczne, konkretne i barwne. Mogą być także wykorzystane kolorowe, wyraźne fotografie. Ilustracje powinny być zamieszczone obok tekstu, najlepiej na sąsiedniej stronie. Dziecko nie powinno mieć problemów z ich interpretacją.

      Książki zabawki powinny przypominać kształtem maskotki, klocki, lalki, samochody itp. W miarę możliwości powinny być przyjemne w dotyku, mogą to być przytulanki. Powinny zawierać prosty tekst, adresowany do dzieci w określonym wieku. Mogą mieć elementy do poruszania i manipulowania. Mogą mieć dodatkowo nagranie lub elementy wydające dźwięki. Powinny zachęcać do zabawy.

Naszych małych i większych Podopiecznych z pewnością ucieszą podarowane książki. Dla wielu staną się chwilą wytchnienia w niełatwej codzienności.

Serdecznie dziękujemy wszystkim i każdemu z osobna za podjęcie tak pięknej w swym wyrazie akcji niesienia pomocy akcji. Tu dosłownie możemy przekonać się, że książka staje się przyjacielem Człowieka, tego bezbronnego i jakże potrzebującego każdego rodzaju wsparcia…

Joanna Bożek

A może (po raz trzeci) nad morze? Z książką. Zapisy czas zacząć...

bookfa

sopot20151

Już po raz trzeci zapraszamy na spotkanie blogerów piszących o książkach, komentatorów tych blogów oraz autorów i autorki, dzięki którym blogerzy mają o czym pisać na swoich blogach, a komentatorzy mają co komentować. Tradycyjnie już rozmowy o książkach i blogach odbędą się w Sopocie. Patronat nad spotkaniem sprawuje, jak co roku, Literacki Sopot.

Literacki_Sopot1

Spotykamy się w sobotę 11 lipca 2015 roku o godzinie 14.00. w miejscu najpiękniejszym z możliwych, na sopockiej plaży w Zatoce Sztuki. Tym razem spotykamy się w sali morskiej z tarasem, czyli będziemy spoglądać na morze lekko z góry.

 

 Zatoka_Sztuki__pion

 

Zapewniamy jak zwykle piękny widok na Bałtyk, piasek w butach, szum i zapach morza oraz dzięki znanym i lubianym wydawnictwom sporo książkowych niespodzianek. Tradycyjnie, od samego początku wspiera nas Literacki Egmont, ale dołączą do nas także zupełnie nowi sponsorzy.

 wydwanictwa_2015__wersja_8__pionowa__waska1

 

Nawdychamy się jodu (bezpłatnie), skosztujemy pyszności z Zatokowej kuchni (na koszt własny, ale z rabatem), napiszemy trzecią część naszej spotkaniowej powieści i zintegrujemy się przy pomocy quizu o książkach. Będzie to wspaniała okazja, żeby poznać osobiście tych, którzy przyjdą na sopocką imprezę się po raz pierwszy oraz spotkać po raz kolejny spotkaniowych weteranów.

Na spotkanie zabieramy ze sobą dobry humor i dowolną ilość książek na wymianę.

W tym roku przygotowujemy akcję „Zróbmy coś pożytecznego”. Prosimy każdego z uczestników o przyniesienie ze sobą oprócz książek na wymianę także jednej książki dla dzieci. Wszystkie zebrane w ten sposób książki trafią do Bursztynowej przystani, pierwszego na Pomorzu hospicjum dla dzieci znajdującemu się w Gdyni.

 bursztynowa1

 

Na wiążące zgłoszenie udziału w spotkaniu czekamy do 20 czerwca pod adresem lipcowysopot2015@wp.pl.

Ponieważ liczba miejsc jest ograniczona decyduje kolejność zgłoszeń.

Serdecznie zapraszamy

Beata i bookfa

oraz

Aleksandra i dofi

 

Gdzie indziej

bookfa

Janek z Tramwaju nr 4 był uprzejmy zaprosić mnie do udziału w swoim blogowym projekcie o czytelnictwie za granicą.

 

ksigarnia_w_moim_miecie

Zaproszenie przyjęłam z wielkim entuzjazmem, bo pomysł bardzo mi się spodobał. Tak się jakoś złożyło, że ja otwieram ten cykl wpisów, ale wkrótce będą kolejne. Fani zapisków przypadkowej bibliotekarki pewnie już wiedzą, czego mogą się po mnie u Janka spodziewać, ale i tak pewnie dowiedzą się czegoś nowego.

Zapraszam  do Tramwaju nr 4.

Na fotce jedna z księgarni w mojej mieścinie.

Najważniejszy dzień życia

bookfa

Oto moment za który wielu pisarzy dałoby się zabić...

Patrick_Modiano_i_krol

Tegoroczny noblista z dziedziny literatury Patrick Modiano odebrał kilkadziesiąt minut temu tę najbardziej pożądaną nagrodę literacką. Z czołem lekko zroszonym potem oczekiwał na swoją kolej, żeby wyjść na środek sceny, odebrać pamiątkowy medal i uścisnąć dłoń szwedzkiego króla, który jest dyslektykiem i prawdopodobnie miałby spore trudności, żeby przebić się przez chociaż jedno z dzieł noblisty.

Mimo, że nagroda stanowi całkiem okrągłą sumkę, to myślę, że Modiano ma szanse zarobić jeszcze więcej na swoich powieściach, które są teraz wznawiane w wielu krajach i sprzedają się jak przysłowiowe ciepłe bułeczki. Nieczęsto się zdarza, żeby było aż takie zainteresowanie dziełami noblisty. Z okazji dzisiejszej uroczystości wydano specjalną ponad 1000-stronicową antologię dzieł Modiano. Jako ciekawostkę dodam, że pierwsze tłumaczenie jego powieści na język obcy było właśnie na język szwedzki. W mojej mieścinie są tylko dwie księgarnie i obie mają po jednym oknie wystawowym tylko z książkami Modiano.

Uroczystość wręczania nagród zakończyła się mniej więcej godzinę temu. W tej chwili goście przybywają na bankiet za siedemnaście milionów koron. Po czterdziestu dwóch schodach zejdą do błękitnego holu Urzędu miejskiego, który raz w roku zostaje zamieniony na salę bankietową. Patrick Modiano zasiądzie przy stole honorowym z innymi noblistami, rodziną królewską i członkami szwedzkiego rządu. Jego towarzyszką przy stole będzie księżna Christina, siostra króla. Patrick Modiano mógł zaprosić na bankiet 15 osób, towarzyszy mu między innymi żona, dwie córki i jego szwedzki zięć.

Bankiet zaczął się od zupy kalafiorowej...

bord

 

© Lost.In.The.Library
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci